Robiłem kiedyś w call center i oni tam generalnie mają gdzieś to, czy RODO czy nie. https://lekcja-zycia.eu/praca-w-call-center/
Ogólnie możesz próbować coś sprzedawać i może nawet uda Ci się wyciągnąć z tego jakiś hajs, ale pytanie brzmi, co zrobisz w sytuacji, gdy trafisz na prawdziwą mendę, która zacznie grzebać? Dzisiaj żeby wysłać pismo do UODO wystarczy konto w banku i profil zaufany. Każdy podmiot przetwarzający dane osobowe ma obowiązek poinformowania o tym, jakie dane i w jaki sposób przetwarza. Jeśli nawet udałoby ci się sprzedać te leady - kto ci zagwarantuje anonimowość? Odbierzesz należność w gotówce w miejscu publicznym, jak we filmie? Skasujesz może nawet kilka tysięcy, a przyjdą ci miliony do zapłaty.
Call center też raczej nie wezmą takich danych. Oni biorą dane ludzi, którzy gdzieś kiedyś podali numer telefonu i kliknęli zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych. To są tzw. zaprzyjaźnieni partnerzy strony. Takie serwisy kolekcjonują dane i podają je dalej, ale nie zmienia to faktu, że zgoda musi być kliknięta. Na nielegalu raczej wątpię, że ktokolwiek poza darknetem ci to weźmie.