Widzę że dyskusja wrze to i ja dorzucę swoje trzy grosze :-)
E-papierosy palę od ponad 4 lat, zaczynałem jak pewnie większość w tamtych czasach on "no name'ów" typu Health :-D i nawet pomimo słabego pierwszego wrażenia (no cóż, ciężko było o dobre wrażenie przy takim sprzęcie...) rzuciłem analogi całkowicie :-) Początki zawsze są trudne i tak było tym razem ale wybór odpowiedniego sprzętu, liquidu, jego mocy sprawił, że w kierunku analogów nigdy już nie spojrzałem i nie wyobrażam sobie, bym kiedykolwiek zwykłego zapalił ;-) Ile przelałem przez ten czas liquidu przez swoje płuca? Myślę, że mógłbym spokojnie liczyć wszystko w litrach ;-) Przez moje ręce przewinęło się mnóstwo różnorakiego sprzętu; atomizerów, kartomizerów, clearomizerów jak i różne smaki liquidów bo jeśli chodzi o moc to zawsze "wolałem 18stki ;-)). Jak się czuję? Dobrze :-) Nie mam kaszlu, który męczył mnie przy analogach, porannego odruchu wymiotnego, nie śmierdzę i nie męczę dymem innych. Nie twierdzę przy tym, że e-papierosy są lekarstwem na wszystko i że nie są szkodliwe (pewnie nie jedna osoba tak jak ja doświadczyła zatrucie nikotyną bo za bardzo jej liquid smakował :-D) ale po swoim organiźmie czuję, że jeśli już muszę coś wpuszczać do swoich płuc to e-papieros jest zdecydowanie mniej szkodliwym wytworem niż analog. Jeżeli chodzi o sprzęt to ostatecznie wylądowałem w rękach z czterema modami elektronicznymi oraz całą bandą clearomizerów ;-)