Tak się nie napalajcie na stanowisko specjalisty SEO. Sam w tym siedziałem, ostatnio 2 lata temu w pewnej firmie (lata 2013-2015) i rzucilem pracę, bo wyciągałem dniowki po 500zl na subach wiec logiczny powód. To nie jest taka łatwa robota, bo robisz dla klientów, a nie dla siebie, poza tym często strony klientów są postawione na naprawdę tak g*wnianych skryptach że ciężko jest to jakoś wypchnąć nawet z zoptymalizowaną na 100% stroną.
Suby padają, więc teraz jestem na testowym miesiącu w pewnej firmie w LBN (3k miesięcznie). Dostałem 5 projektów do wypromowania, niby szef cyknięty a ledwo po kilkunastu dniach daje mi info, że słabe te efekty, tylko, że na efekty można czekać nawet kilka miesięcy, no taka branża. Dlatego trzeba też być odpornym na presję czasową, to nie to samo co "robienie dla siebie". Zapewne mnie nie przyjmą, bo spodziewali się po kilku tygodniach top5 xD, więc jeżeli władze firmy są cyknięci to mogę tam spróbować, ale nie przepadam za Warszawką.
Aha
No tak co do studiów i SEO.
Nie dziwcie się, że tego nie uczą na studiach, bo kto normalny dzieliłby się taką więdzą, na której można zarobić krocie. Trzeba być cierpliwym, nie poddawać się i samemu się uczyć na praktyce.