Czy marża to naprawdę kilka groszy?
Tak, to prawda. Ceny papierosów są regulowane i narzucone odgórnie (akcyza). Marża dla małego sklepu to zazwyczaj od kilkunastu do kilkudziesięciu groszy brutto na paczce. Po odliczeniu prowizji dla franczyzy, kosztów i podatków, czysty zysk faktycznie zamyka się w kilku groszach. Papierosy w takich sklepach to tylko wabik - mają sprawić, że wejdziesz i przy okazji kupisz np. napój, na którym marża to już 40%.
Dlaczego odmówiła "na krechę"?
Jej odmowa najprawdopodobniej nie miała nic wspólnego z Tobą osobiście. We franczyzach i nowoczesnych systemach kasowych nie istnieje coś takiego jak "zeszyt". Aby wydać Ci towar, właścicielka musiałaby nabić go na kasę i fizycznie wyłożyć 20 zł z własnego portfela, żeby na koniec dnia stan kasy jej się zgadzał. Ponadto, w takich biznesach zasada "zero kredytów" to mechanizm obronny - wystarczy raz zrobić wyjątek, by stracić kontrolę nad finansami.
Czy ze świadomością, że ekspedientka musiałaby w tamtym momencie de facto pożyczyć Ci własną gotówkę z portfela, łatwiej jest Ci zaakceptować jej reakcję?