Skocz do zawartości
spacer.png
spacer.png

M3technic

Użytkownik
  • Postów

    29
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana M3technic w dniu 28 Czerwca

Użytkownicy przyznają M3technic punkty reputacji!

Reputacja

46 Poszukiwacz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. @itmaster W pierwszej kolejności, to nie są spółki dywidendowe, więc nie można na nie tak patrzyć. Druga sprawa, stopa dywidendy to praktycznie nic, no bo 0,25$/akcja na kwartał w przypadku nvda to dla Ciebie dywidenda? Oczywiście, że nie. Nikt przy zdrowych zmysłach, kto inwestuje dywidendowo nie zainwestuje pod dywidendę w nvda, msft, czy cholernie zmiennie Oracle. Nawet jeśli zainwestuje to nie jest to inwestowanie dywidendowe i taka osoba kompletnie nie wie co robi. To są spółki typu growth lub value growth, oddają one bowiem 1-2% zysku, reszta idzie na rozwój lub buybacki. Trochę tak jakbyś kupił Ferrari i liczył na to, że przewieziesz nim meble, przecież też ma bagażnik. Te firmy wypłacają ułamek procenta, tylko po to by mogły znaleźć się w dużych funduszach inwestycyjnych, gdzie często jest zapis, że inwestując w dane spółki, muszą wypłacać dywidendę. Cała zagadka rozwiązana, taki zabieg techniczno-marketingowy. Nie jest i nigdy nie było, etf to jest tylko narzędzie jak każde inne na giełdzie. Też nie jestem fanem, ale jako narzędzie warto je wykorzystywać. Każdy gra w inną grę, ma inne cele, czas, możliwości. Kryzys zawsze odsieje część uczestników rynku bo rynek zawsze dąży do tego samego by upokorzyć jak największą liczbę inwestorów, za jak największe pieniądze. Reasumując, inwestując w cokolwiek potrzeba strategii, podstawowej wiedzy z zakresu ekonomii i psychologii (nie wspominając już o geopolityce czy innych umiejętnościach miękkich).
  2. @itmaster Po części masz rację, ponieważ takie spółki jak KO, PG, MO, PM, VZ, XOM,nie są w stanie rozwijać swoich biznesów ponieważ mają pewną skalę. W takim wypadku oddają część zysku akcjonariuszom, jasne. Natomiast z punktu widzenia stopy zwrotu, takie inwestowanie jest kompletnie bez sensu. Jasne możesz wstrzelić się w jakiś cykl, ale jest to ciężkie i takie okazje zdarzają się rzadko. Taka firma nie jest już wspaniała, staje się jedynie poprawną. Nie mówiąc już o spółkach gdzie można się rozwijać, ale zarząd postanawia wypłacać dywidendę, abstrakcja, która świadczy o tym, że zarząd nie ma pomysłu lub technicznych możliwości na rozwój co wg. mnie świadczy o utracie potencjału wzrostowego. Nie wyobrażam sobie faktu, że Amazon czy Google wypłacałoby w przeszłości dywidendę. Nigdy nie byliby na tym miejscu, na którym są. Jest naprawdę mnóstwo sposobów na ekspansję i rozwój. Przejęcia, automatyzacja, ulepszanie produktu itd. Jeśli dana firma to spełniła i osiągnęła szklany sufit, dla mnie nie jest już to interesujące. Poza tym są jeszcze inne minusy, które mnie osobiście nie przekonują np. Nieefektywność podatkowa np. Dostaje 5k dywidendy, muszę zapłacić podatek teraz i albo to wypłacić, albo zainwestować pomniejszoną dywidendę w akcje tej lub innej spółki. Co może przekładać się na nieefektywne zarządzanie. Pułapką dywidendową, gdy np. biznes się kurczy, a zarząd podnosi dywidendę by spółka stała się "atrakcyjna", dla akcjonariuszy dywidendowych. Odcięcia dywidendy (Przekładanie wartości dywidendy na spadek kapitalizacji) Jeśli przyjdzie kryzys to spółki nie będą w stanie podnosić dywidendy tak jak oczekiwaliby inwestorzy, co gorsze historia zna przypadki, gdzie zadłużano spółkę, aby wypłacić dywidendę co jest skrajnie nieefektywne. Tutaj też to nie będzie dotyczyć np. Coca Coli, ale warto i tym wspomnieć. Odnośnie tego, że mali też zyskują to niestety średnio, są to tylko okruchy rzucane z pańskiego stołu. Koniec końców, jeśli nie jesteś rentierem z masą gotówki lub emerytem to takie inwestowanie jest świadomym odcinaniem sobie potencjału wzrostowego. Firmy, które są w stanie reinwestować wypracowane zyski są po prostu bardziej efektywne, najprawdopodobniej zrobią to lepiej niż sam inwestor. Tak jak też pisałem, jeśli ktoś nie jest w stanie wytrzymać psychicznie (lub jest stary) spadków o 20,30,50, a nawet 60%, to takie inwestowanie może mieć jakiś sens, chociaż o wiele lepszym jest kupowanie po prostu etfow. Podzielić to na np. Acc - SP500, NASDAQ lub po prostu ACWI i tyle. Jesli chcesz pobijać rynek, to takim inwestowaniem po prostu nie będziesz w stanie tego zrobić w długim terminie
  3. @Janio Jeśli przeczytasz wszystkie moje wpisy, to dowiesz się, że nie jestem fanem inwestowania dywidendowego z prostych powodów: - potrzebujesz dużo pieniędzy by żyć z dywidend, - dywidenda to marnowanie pieniędzy dla akcjonariuszy, zbędny koszt, zamiast capexu na badania i rozwój. Jednak, dla każdego coś dobrego. Być może dla Ciebie byłoby to okej, nie wiem w jaką grasz grę, co chcesz osiągnąć, jaki masz kapitał, jaki masz horyzont czasu, tolerancję ryzyka, czy chcesz się uczyć o giełdzie i psychologii itd. Jeżeli myślisz o stabilnym wzroście (mowa tutaj o wzroście cen akcji), to giełda nie jest jeszcze dla Ciebie albo nie jesteś jeszcze gotowy do bycia na rynku. Zresztą jak spojrzysz na wykres danej spółki w długim horyzoncie czasu to i tak zobaczysz stabilny wzrost bez znaczenia czy jest to nvda czy visa, Mastercard, cola, mcdonald. Pomimo, że te spółki się od siebie różnią. Masz kilka rozwiązań. - Zacznij uczyć się o giełdzie, żebyś mógł wybrać, a później wytrzymać z pojedynczymi akcjami. - Inwestuj w obligacje - Inwestuj w ETF (Sp500, All World)
  4. Cześć, dawno nie było posta, ale ostatnio mam dużo pracy i dużo więcej obowiązków w domu. W portfelu zaszło kilka zmian. Mianowicie sprzedałem banki europejskie, za dopłatę i sprzedane akcje kupiłem SAP i UBER’a. W przyszłym miesiącu będę mógł wpłacić nieco więcej niż ostatnio, część środków przeznaczę na dokup NETFLIX, ETN BTC, AMAZON. Część z wpłaconych środków będę odkładać na scenariusz, który opisywałem wcześniej, a mianowicie możliwą korektę w październiku. Kieruję się tylko i wyłącznie statystyką, która w znaczącym procencie jest po mojej stronie, jednak zawsze może być inaczej. Jak dotąd rok idzie w większości tak jak myślałem na początku roku, dlatego też konsekwentnie trzymam się swojej strategii. Pierwsza połowa lipca lub cały lipiec może być bardzo pozytywny dla giełdy, ale nie ma to dla mnie większego znaczenia. Zakładam, że do końca roku zobaczymy SP500 po 7600-7900, jednak sam celuje w 7800. Jeżeli wystąpi korekta związana z niepewnością przedwyborczą to będę szukać największych przegranych, którzy mnie interesują. Najbardziej interesuje mnie GEV i Siemens. Dlaczego akurat one? GEV i Siemens to sprzedawca kilofów i łopat w świecie energii i przemysłu 4.0/5.0. GEV to turbiny gazowe, energetykę wiatrową, atomową oraz oprogramowanie do zarządzania sieciami przesyłowymi, a w przyszłości reaktory SMR. Siemens jest gigantem technologiczno- przemysłowym, jest odpowiedzialny głównie za automatyzację i oprogramowanie fabryk, sieci energetyczne, inteligentne budynki. Siemens ma służyć głównie za stabilizator portfela z potencjałem na niespodziankę i poprawę gospodarki. Siemens skorzysta zarówno na rozwoju gospodarki w Europie jak i USA. Zakładam, że w 2027-2028 roku, wejdziemy w drugą fazę rozwoju AI czyli do wdrażania i integracji, stąd już zaczynam budować pozycję na takich spółkach. Najbardziej byczo jestem nastawiony do moich pozycji na NOW i SAP. Obydwie spółki mają to co lubię najbardziej, czyli niepewność, jednocześnie ogromne oczekiwania w związku z AI i kompletnie niski sentyment. SAP to oligopol, o charakterze value-growth z ogromnym progiem wejścia, z praktycznie brakiem możliwości przejścia na inny system. SAP obecnie jest w fazie głębokiej restrukturyzacji i przechodzenia klientów do chmury w modelu SaaS, w którym dostępna jest Joule. Tak w telegraficznym skrócie. Obecnie jest również bardzo ciekawy czas na Big Tech, które z miłą chęcią bym dokupił po tak atrakcyjnych cenach. W bardziej odległych planach jest kupno SpaceX, ale chciałbym kupić pierwszą transzę po około 70$ za sztukę, marzeniem byłaby cena 40-50$. Na pewno chciałbym mieć te akcje w portfelu, jednak samo IPO mnie nie interesowało, ponieważ "It’s probably overpriced". Tak samo w przyszłości chciałbym mieć spółki takie jak DataBricks czy Anthropic. Potwierdziło się również to co pisałem kiedyś odnośnie złota i srebra, że nie należą do bezpiecznych inwestycji. Jeszcze krótko o ścianie strachu i oczekiwaniach vs rzeczywistości. Bardzo lubię dzisiejsze otoczenie, wojny, strach przed inflacją, niepewność polityczna, geopolityczna, kredyt, zadłużenie, bezrobocie, ceny paliw i wiele innych strasznych historii. Giełda tego nie lubi natomiast każdy inwestor powinien., Jest to bowiem otoczenie, w którym najlepiej jest skupować akcje. Powstrzymuje to bowiem rynek przed nadmierną ekscytacją i przegrzaniem. Jednak nic nie trwa wiecznie i obecnie jesteśmy w coraz bardziej dojrzałej hossie zakrawając o początek euforii. Rynek ma jeszcze dużo paliwa do wzrostu z racji na różnicę między dużym strachem, a dobrą rzeczywistością gospodarczą. Niskie oczekiwania są również czymś co bardzo lubię, szczególnie kiedy mamy do czynienia ze wspaniałymi biznesami takimi jak np. SAP/AMAZON. W przypadku Amazona niskie oczekiwania to np. te związane z Capexem i zmniejszeniem przez to FCF. Jest to bardzo potężne narzędzie, ale tylko jedno z wielu. Tutaj wrzucam screena z moich prób w CFD. Idzie całkiem okej, zaczynałem z kapitałem 10k PLN, obecnie to 35k PLN - Jest to niestety konto demo. Sam mam w planach ogarnąć jeszcze opcje i futuresy. Próbowałem na początku grać przeciwko trendowi, ale niestety to nie jest dla mnie. Dużo łatwiej mi zarabiać po prostu grając z trendem. Oprócz ropy, gdzie zagrałem na spadki, rozważałem też otwarcie pozycji na koncie realnym z TP na 50-70$. Zakładam, że cena ropy osiągnie 40-50$. @Feniksowy90Jeżeli chcesz dowiedzieć się nieco więcej o geopolityce czy dostać wiarygodne informacje to polecam na początek OSW i Podcast OSW. Robią dobrą robotę, przede wszystkim rzetelną. Nie wiem skąd czerpiesz informacje, czy sam je po prostu wymyślasz, ale informacje o ropie, Chinach, a tym bardziej o broni laserowej, są lekko mówiąc nieprofesjonalne.
  5. @Feniksowy90 I tak będziemy sobie pisać, ja że to jest mało prawdopodobne, Ty że jest to coraz bliżej bo coś tam, tylko powody będziesz zmieniać. Na pewno w przyszłości będę zwiększać udział TSMC w portfelu. Niezmienne jest natomiast to, że nie muszę robić nic z akcjami. Jeśli taka wojna wystąpi to możesz mieć akcje nvda, dino, czy firmę babci Stasi z Podkarpackiego i efekt będzie podobny. Edit. Ja nie widzę kompletnie nic co może świadczyć o potencjalnej wojnie, oprócz tych głupot z tv. Ani Chiny nie są gotowe, ani USA.
  6. @Feniksowy90Nie wiem, za daleko Na pewno teraz intensywnie myślę i monitoruję kilka pozycji, zobaczymy co będzie po wynikach. @Burek Nie, nie, chodziło mi o skróty informacji ze Świata od użytkownika GPWTrader (chyba), one są akurat rzetelne. Czasami autor odpływa w jakieś foliarskie teorie, ale skrót najważniejszych informacji robi dobry, notabene pewnie robi to AI, ale wolę to od wiadomości. Czasami śledzę, jak już to Reuters, ale nie polegam na nich bo większość z takich informacji to szum i jest kompletnie bez znaczenia o wiele ważniejsze są twarde dane. Nie jestem traderem, tylko inwestorem długoterminowym, nie interesują mnie rzeczy krótkoterminowe. Z książek o szumie polecam "Szum" Kaheneman'a. Odnośnie traidingu, to jakiś czas temu stworzyłem sobie konto demo i coś sobie próbuję, udało się podwoić kapitał, ale to jeszcze zbyt krótki czas. Może za jakiś czas opisze swoje przemyślenia. Podobnie z opcjami, ale tutaj próg wejścia kapitałowy jest spory. Pouczę się i poczekam, aż xtb to wprowadzi.
  7. @Burek Cześć, jeśli chodzi o wiedzę to głównie z książek, o których wspominałem wcześniej. Czytam również artykuły naukowe o tematyce psychologii behawioralnej, to mnie po prostu interesuje, ale idealnie wpasowują się w zagadnienia giełdowe. Natomiast nie da się określić dokładnie skąd czerpię wiedzę w co i kiedy - jest to po prostu bardzo złożony proces, na który nakłada się mnóstwo czynników takich jak np. sentyment, krzywa rentowności, cykle prezydenckie (na które zwracam wagę w USA), kredytowe, IPO, inwestycje biznesowe, raporty kwartalne, osobisty wskaźnik sentymentu zaczerpnięty prosto z X'sa, śledzę to jakie narracje są przedstawiane przez większość (obecnie coraz więcej "straszycieli", dla mnie to byczy sygnał). Śledzę też największych inwestorów, raporty 13f, osobiście najbardziej ze wszystkich wyznaję podejście Fishera. Nie wspominając już o analizie samych biznesów, co jest fundamentem, dopiero jeśli bardzo dobrze rozumiem jak działa dany biznes, jaki jest jego zarząd itp. przechodzę do analizy czy jest to obecnie dobra okazja. Dla przykładu niedawno skończyła się irracjonalna narracja o bańce AI, tylko po to by teraz AI miało zabić SaaS'y. Kompletny nonsens i oderwanie od rzeczywistości. Moje ostatnie transakcje to m.in zwiększanie udziału w ServiceNow, z racji, że ich narzędzia są niezbędne do funkcjonowania dużych korporacji, a przejście na inna spółkę jest praktycznie niemożliwy, jeśli będę miał trochę czasu to wyjaśnię to bardziej szczegółowo. W zależności ile mam czasu w ciągu dnia, najczęściej 2-3 dni w tygodniu + weekend czytam skróty ze świata na X o GPW Trader (chyba). Jednak mogę powiedzieć, że większość informacji z dnia na dzień to totalna strata czasu i szum medialny nic nie wnoszący do rzeczywistości. Chyba, że inwestujesz krótkoterminowo, to wtedy coś innego, ja mam długi horyzont. Jestem też bardziej aktywny w okresie raportów kwartalnych, ale akcje zazwyczaj dokupuję po ich publikacji (Akcje lubią spaść po bardzo dobrych wynikach). Reaguję bardzo rzadko, częściej po prostu obserwuję. Zareagowałem wczoraj jak NOW spadł o 17% Dokupiłem 2 akcje. Na pewno jest bardzo czasochłonne na samym początku. Nie mówię, że teraz się nie rozwijam, ale przez cały poprzedni rok poświęciłem mnóstwo czasu na czytanie, naukę, słuchanie. Nie wiem ile to godzin, ale to co sobie pomyślę, to jeszcze trochę Moim celem jest dojście do etapu, gdzie będę sprawdzał wyniki mniej więcej co kwartał, ale nie wiem czy to kiedykolwiek nastąpi, bo zwyczajnie w Świecie lubię być bardziej aktywny. Edit. Dołączam również screena a propos cykli prezydenckich, o których pisałem. Tak jak pisałem w poprzednich wpisach odnośnie 2026 roku. Doprecyzowując odpowiedź odnośnie kiedy i w co inwestować. W każdym roku staram się postawić sobie jakąś tezę inwestycyjną na dany rok, zrobić jakiś plan (Nie uwzględniając sytuacji, których nie da się przewidzieć, a jedynie myśląc w jaki sposób zachowywać się w sytuacjach nieprzewidzianych), którego będę chciał się trzymać w mniejszym lub większym stopniu. Zazwyczaj dobre dane wychodzą pod koniec roku i na początku w Q1. Wtedy staram się określić, jaki region Świata jest atrakcyjny, poszczególne państwa, gospodarki, sektory, firmy. Gdy będę zarządzać kapitałem powyżej 500 tyś. to z pewnością bardziej zdywersyfikowałbym się geograficznie do około 25-30 spółek zgodnie z MPT i rebalansowałbym ten kapitał. Staram się również zrozumieć emocje, jakie towarzyszą rynkowi i inwestorom.
  8. @Eryk199 Cześć, jeśli chodzi o ASML, Cintas to niestety w to już nie inwestuję. Kilka akcji ułamkowych mam na zwykłym koncie maklerskim, natomiast większość jest na IKE. To po prostu sobie leży, już kiedyś miałem uciąć te pozycje po 200-300 zł, ale mi nie po drodze jakoś. Jeśli chodzi o Netflix, Visa, to tak, jestem w trakcie budowania pozycji, jednak na tą chwilę widzę lepsze okazje do zakupu. Zanim założyłem IKE, to niestety, nie miałem jeszcze większego pojęcia o inwestowaniu i było to raczej robione "na próbę", inspirowałem się również twórcami na YT, bez swojej większej wiedzy i zrozumienia. W załączniku przesyłam wyniki portfela, gdzie zacząłem już bardziej ogarniać.
  9. @Feniksowy90 Szczerze mówiąc, to z miłą chęcią mógłbym mieć 15 % i nadal czuć się z tym okej pod względem bezpieczeństwa, powód jest prosty, bez TSM nie ma niczego związanego z technologią. Jeżeli byłby potencjalny konflikt na Tajwanie, nawet jeśli TSM mogłoby produkować chipy bez zagrożenia atakami to wszystkie akcje technologiczne mają co najmniej dwucyfrowy minus. Jeśli produkcja by się zatrzymała, to scenariusz jest jeszcze gorszy, a rozwój Świata się na chwilę zatrzymuje dopóki nie dostosuje się do nowej rzeczywistości. W skrócie nie ma technologii bez TSM. Na tą chwilę plan na najbliższe miesiące to dokupywanie big techów, w skrajniej panice.
  10. @Feniksowy90 Tak to się prezentuje
  11. @Feniksowy90 Jeśli już to o TSMC, tutaj nic się nie zmieniło i nadal uważam, że jest to dobra inwestycja. Sam mam ją w portfelu i zastanawiam się nad jej delikatnym dobraniem, jako "sprzedawcy łopat". Nie chcę wchodzić jakoś bardzo w geopolitykę, ale na pewno dobrałbym w takim scenariuszu :). Chiny mają problem teraz, a nie z Wenezuelą, moim zdaniem scenariusz bardzo mało prawdopodobny z samej inicjatywy Chin, jeśli USA ich nie zaatakuje jako pierwsze. Jednak Świat jest na tyle szalony, a my nie mamy dostępu do takich informacji, więc możemy to tylko obserwować. Na samym TSM, obecnie mam około 100% zysku, jednak tak jak pisałem, dalej jest to MOAT i tak jak ASML nikt nie jest w stanie go zastąpić. Witamy w 2026 roku. Spodziewałem się, że ten rok będzie dość szalony, ale nie spodziewałem się, że USA postanowi zawinąć Maduro w dywan i ukraść z kraju oraz rozpocząć wojnę na bliskim wschodzie. Jednak zaczynając od giełdy i uciekając trochę od głównej narracji czyli wojny i ropy po 120$/baryłka. Zabawnym faktem na giełdzie jest to, że jakieś 2 miesiące temu, większość ludzi mówiła, o bańce na AI i jej bezużyteczności mogła przejść w jeden dzień do narracji o zastąpieniu wszystkiego co się rusza i nie rusza, właśnie AI. Sam postanowiłem to wykorzystać i dokupiłem MSFT oraz ServiceNow. ServiceNow, spełnia wszystkie moje kryteria inwestycyjne: Jeden z największych graczy, przewagi konkurencyjne, krytyczne znaczenie dla klientów(koszt przejścia do innego ekosystemu jest praktycznie niemożliwy), pozytywne opinie użytkowników, regularnie dowozi wyniki, jest przewidywalna, posiada unikalne dane(to jest jedna z najbardziej kluczowych przewag). Jednocześnie kurs akcji spadł o 60%, a obecnie 50%, z racji na absurdalnie niski sentyment. Jest to otoczenie, którego właśnie szukam, absurdalnie niski sentyment połączony z doskonałymi wynikami finansowymi firmy z dużym potencjałem. Za resztę kapitału, który mi zostanie dokupię akcje UCG, BNP i Netflix lub AVGO, TSMC, jednak tutaj nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Europa ma bardzo niskie oczekiwania, co stwarza potencjalny mechanizm pozytywnej niespodzianki. Pomimo tak ogromnych zawirowań na Świecie to rynek akcji radzi sobie całkiem nieźle, gdyby nie zjazd SaaS o +/- 25% i wojna, to z pewnością bylibyśmy na nowych ATH. W długiej perspektywie oceniam obecną sytuację jako całkiem atrakcyjną z potencjałem na jeszcze lepsze okazje, np. korekta do okolic 6000/6200, nie wiem jak rozwinie się wojna i jakie będzie miała skutki, ale sam czekam na maj jako potencjalny katalizator dla saasów i AI. Następnie wrzesień/październik jako dołek największej niepewności politycznej midterm i listopad/grudzień jako odetchnięcie rynku + ewentualny impas polityczny po przegraniu Republikanów. Nie zapominajmy również o świecie IPO i głośnych zapowiedziach SpaceX, Antropic, OpenAi (Jednak ich oceniam jako najmniej prawdopodobnych). Nie wiem, czy kiedykolwiek były tak duże nominalnie IPO, oczywiście niesie to ze sobą pewne ryzyka, takie jak np. SpaceX wchodzi z kapitalizacją 1,5 bln, a następnie bardzo szybko wyparowuje część z tego kapitały, co w konsekwencji tworzy duży koszt. Drugie wyjście jest takie, że te ogromne IPO mogą doprowadzić do euforii, obie opcje są na stole, jednak na tą chwilę nie będę wróżyć z fusów, a sytuację trzeba oceniać na bieżąco. Jestem również ciekaw czy w tym roku będziemy świadkami "pustej bessy" z płaskimi stopami zwrotu praktycznie do listopada. Sam rozważam taki scenariusz, jednak jak będzie to klasycznie zobaczymy Z ciekawych książek to mogę polecić "Uniwersalne prawa życia" - Sir John Templeton oraz Morgan Housel - "Sztuka wydawania pieniędzy".
  12. Podsumowanie roku 2025 W tym roku wydarzyło się naprawdę wiele i jestem z niego bardzo zadowolony. Oprócz ogromnego rozwoju w dziedzinie finansów, o którym jest ta seria wpisów, to bardzo mocno rozwinąłem się we własnym zawodzie, a moja ścieżka rozwojowa znacząco się poszerzyła i jednocześnie sprecyzowała. Z pewnością częstotliwość moich wpisów nie będzie już tak częsta, ponieważ w kwietniu zostanę tatą : ). Remont został już przeze mnie zakończony, został jedynie remont łazienki zaplanowany na styczeń, ale ja nie będę już tego wykonywać. Odnośnie giełdy to dalej jestem na bieżąco, po prostu stało się to moim dodatkowym zajęciem i wliczam to jako czas pracy, który jednocześnie jest moim hobby. W portfelu nie działo się nic specjalnego, zresztą tak jak na całej giełdzie od mniej więcej października. Według Fishera, jeśli nie wybije się nowego szczytu w ciągu trzech miesięcy może to świadczyć o wypłaszczeniu się rynku, a w konsekwencji może być to początek bessy. Teoretycznie nowe ATH wybiło, ale nie traktuję tego na poważnie z racji śmiesznej wartości kilku punktów. Tak samo jak w przypadku teoretycznego pojęcia korekty i bessy w odniesieniu procentowym. Dokupiłem do portfela akcje VISA i powiększyłem pozycję w NVO o 7 akcji. Całość portfela przedstawiam poniżej. Jestem bardzo zadowolony, z tego roku na giełdzie i mniej więcej takiego wyniku się spodziewałem. Odnośnie 2026 roku to cały czas się nad nim zastanawiam, nie ma jeszcze danych kredytowych, one będą w styczniu, więc czekam na nie ze zniecierpliwieniem. Zastanawiam się również nad dobraniem akcji z Europy, z sektora dóbr luksusowych takich jak Ferrari, Hermes, LVMH oraz niezmiennie NVO, SAP, ASML. Jednak najprawdopodobniej wykorzystam przecenę na akcjach Ferrari i kupię 1-2 akcje z możliwością uśrednienia akcji na poziomach 340-350$ i 320-330$. Bardzo ciężko jest mi wytypować kilku faworytów na ten rok, ponieważ uważam, że co by nie mówić, to jest bardzo dobry czas na zakupy zarówno w USA jak i w Europie czy Japonii. Jednak, jeśli miałbym wytypować 3-4 spółki to byłyby to: AMZN, NVO, RACE i RMS. Możliwych scenariuszy jest naprawdę wiele i na pewno nie jestem w stanie ich przewidzieć, a więc reagować będę na bieżąco. Kieruję się tutaj głównie niepewnością związana z wyborami mid-term w Stanach i szukaniem okazji z dala od konsensusu nie tracąc przy tym mojej głównej dywizji z inwestowania w jakościowe biznesy.
  13. Ostatnimi czasy miałem więcej pracy niż zazwyczaj co oczywiście przełożyło się na brak czasu dodania wpisu na forum, co w moim przypadku jest na samym końcu. Tak jak pisałem w poprzednim wpisie na całe szczęście wszystkie zmiany są bardzo pozytywne, lecz zajmują mi większość czasu. Obecnie przerzuciłem się jedynie na literaturę branżową, w celu poszerzania wiedzy specjalistycznej, odnośnie giełdy to przeczytałem wszystkie interesujące mnie książki w języku polskim. Jedynie co mi zostało z bardzo interesujących pozycji to książki Kenneth’a Fishera, jednak nie są one przetłumaczone na język polski. Odnośnie giełdy dalej pozostaję aktywny w takim samym stopniu jak miało to miejsce wcześniej. Moje tezy i filozofia inwestycyjna okazały się prawidłowe i podtrzymuje swoje przekonanie przynajmniej do końca roku o przewadze technologii, megacapów, dużych firm, firmy z przewagami konkurencyjnymi. Nie znaczy to oczywiście, że nie uznaję innych sektorów/firm jako bardzo dobre. Jednak przy moim kapitale niestety nie mogę złożyć portfela z 20-30 wspaniałych firm z całego Świata. Staram się na ten moment zawrzeć stosunkowo bezpieczne inwestycje, tak aby osiągnąć wynik lepszy od S&P500. W moim przekonaniu utwierdzają mnie również dane o poprawie sentymentu konsumenckiego, sentymentu z punktu widzenia rynkowego (Powoli wchodzimy w optymizm), wzrost wydatków biznesowych w USA. Rynek wycenił również szaleńcze nastawienie trumpa, cła, które najprawdopodobniej zostaną całkowicie zablokowane przez sąd, co w konsekwencji zostanie rozwodnione do granic możliwości. W sierpniu minął dokładnie rok od czasu, w którym zacząłem inwestować. Chciałbym po krótce napisać moje przemyślenia i podsumowanie roku. Rok zakończyłem ze stopą zwrotu +/-28%, co uznaję za osobisty sukces, zważając na to, że zaczynałem od kompletnego zera i na samym początku przez kilka miesięcy inwestowałem 100-200 złotych miesięcznie w kilka typów ETF’ów myśląc, że jest to dywersyfikacja :D. Tak jak wspomniałem zaczynałem od zera, jeśli chodzi o wiedzę o giełdzie. O finansach świadomość miałem taką, że trzeba inwestować i co jakiś czas, gdy pojawiła się okazja potrafiłem wykorzystać chwilę i np. wykorzystać modę na fidget spinnery. Interesowałem się również geopolityką, myślę, że to ułatwiło mi przygodę z giełdą. Od zawsze starałem się oszczędzać i szanować pieniądze nawet pod względem ułożenia ich w portfelu i nie gniecenia banknotów w kieszeni. Od roku przeczytałem 16 książek odnośnie giełdy i psychologii inwestycyjnej i to co mogę powiedzieć z pełnym sumieniem, to że na giełdzie o wiele łatwiej jest wybrać wspaniałe biznesy niż wygrać z własnym umysłem i pułapkami, z którymi musimy mierzyć się każdego dnia. Wstyd się przyznać, ale wcześniej czytałem jedynie artykuły naukowe, nie zwracając uwagi na wagę książek. Samo zainteresowanie się giełdą i pomnażaniem swojego majątku przełożyło się na wszystkie aspekty mojego życia, świadomość w jednej z dziedzin rozlała się na filozofie i podejście do innych. Z pewnością jest to ciekawa i rozwojowa przygoda. Na jaki scenariusz liczę? Liczę na powolną poprawę sentymentu, wejście do pełnego świata optymizmu, odzyskanie potencjału rynku amerykańskiego (Jednak do tego może szybko nie dojść). Osobiście liczę, że do końca roku Sp500 dobije do poziomu 7200 pkt. lub wyżej. Uważam również, że obecnie jest bardzo dobry czas do skupu akcji, ze względu na możliwość pojawienia się pozytywnej niespodzianki. Wiele wskaźników wskazuje na poprawę sentymentu, co w moim przekonaniu jest bardzo istotne na rynku akcji. Równocześnie wskaźnik LEI Leading Economic Index jest najniższy od 10 lat. Nadal w przestrzeni medialnej poruszane są tematy takie jak straszenie długiem, bezrobociem, cłami, wojną, inflacją, rynkiem nieruchomości, Chinami i ich "wielkim" postępie, importem technologii do Chin. Co skutecznie utrudnia wejście do optymizmu. Nawet mała niespodzianka, może zadziałać naprawdę fantastycznie dla stóp zwrotu. Dowodem na to, że jesteśmy w fazie przejścia z czegoś pomiędzy pesymizmem, a wejściem do fazy przed optymistycznej, jest to, że ciężko mi jednoznacznie przedstawić pozytywne i jednoznacznie negatywne dane. Do swojego portfela dodałem trzy akcje TSM, uznałem, że rezygnacja z tego biznesu tylko ze względu na to, że Chiny mogą zaatakować Tajwan obecnie wydaje mi się panicznym myśleniem niż faktycznie możliwym scenariuszem. De facto wśród firm półprzewodników ten biznes można zaliczyć do defensywnych ze względu m.in. na ich monopol. Stopa zwrotu
  14. 10.08.2025 Od ostatniego wpisu zmieniło się w moim życiu naprawdę dużo, na całe szczęście są to rzeczy tylko i wyłącznie pozytywne, jednak moje obowiązki i czas wolny ulegną w kolejności zwiększeniu i zmniejszeniu. Czas przeznaczony na pisanie postów przeznaczę na remont, czytanie książek, przegląd wiadomości ze świata, czy odpoczynek. Co się zmieniło w moim portfelu od ostatniego wpisu? W zasadzie oczywiście na duży plus, dokupiłem akcji msft, alphabet, nvo, ustalając w ten sposób wagi w portfelu tak jakbym chciał. Novo-Nordisk - Nadal uważam tą firmę za niezwykle atrakcyjną, pomimo jej chwilowych problemów, to patrząc historycznie takie problemy pojawiały się już wcześniej. Traktuje to po prostu jako okazję i z pewnością będę uśredniać pozycję i powoli ją budować. Moja cena, za którą wykupiłbym większy pakiet akcji to okolice 30$, jednak wtedy patrzyłbym na wolumen oraz akumulacje. Na tą chwilę, korzystam z paniki. Cała moja pozycja w portfelu to 3,5%, a więc nie przejmuję się absolutnie. Odpowiedziałem sobie na kilka bardzo ważnych pytań, czy ta firma może zbankrutować? Nie. Czy Dania jako całość radzi sobie dobrze? Nie. Czy segment medycyny radzi sobie dobrze? Nie. Czy segment medycyny/leków/biotech/farmacja jest wysoko zmienny? Tak. Czy faza hossy sprzyja med? Nie. Czy ludzie zwracają uwagę na medycynę, gdy na Świecie jest Trump? Nie bo cała uwaga jest przekierowana na idiotyzmy Trumpa. Czy fundamenty i pozycja się zmieniły? Nie. Czy spadki są wg. mnie racjonalne? Nie, są oderwane. Czy mam długi horyzont inwestycyjny? Tak. Szansa na pozytywną niespodziankę jest większa w negatywnych środowisku lub odebranie pozytywnej niespodzianki będzie o wiele lepsze w negatywnych środowisku niż w dobrym środowisku. Dobry sezon wynikowy: Sezon wynikowy zaprezentował się bardzo pozytywnie, zgodnie z moją tezą, megacapy ze Stanów radzą sobie dobrze. Same w sobie spółki powyżej 1B $ zachowują się trochę inaczej niż cała reszta spółek z indeksu (Nie mówię, że 1B to magiczna bariera, a 990 mld lub 1,1B to cudowna różnica. Zagrożenie ze strony Trumpa: Tutaj akurat nic się nie zmienia, cały czas szalony człowiek tworzy szalenie zmienne środowisko, które nie jest dobre dla środowiska giełdowego. Mam nadzieję, że przy wyborach średniookresowych, środowisko prawicowe się nieco przerzedzi, a władza Trumpa nieco ostygnie, a on zajmie się sprzedażą perfum i innego badziewia. Nie żebym jakoś specjalnie się tym obecnie przejmował, największe idiotyzmy Trumpa, tak czy tak zostaną rozwodnione lub zablokowane przez sąd. Szkoda jedynie, że blokowanie działań prezydenta wpływa na ograniczenie władzy kolejnych prezydentów. Nie zmienia to jednak faktu, że z pewnością będę to monitorować i obserwować do czego to może doprowadzić. Liczę się z możliwością wystąpienia cichej recesji, jeśli działania Trumpa nadal będą na tyle idiotyczne, chaotyczne do tego wprowadzenie negatywnego ustawodastwa, szczególnie przy wyborach krótkookresowych, faktycznie może stworzyć środowisko, sell America. Gdybym miał większy kapitał to z pewnością wtedy zastanowiłbym się nad sprzedażą niektórych akcji ze Stanów i ulokowanie ich w inne gospodarki.
  15. 12.07.2025 @Feniksowy90 Nie będę już na to odpowiadać bo nie chcę mi się tracić czasu. Twoje ideologiczne subiektywne poglądy nie mają nic wspólnego z inwestowaniem. Cały czas na topie jest deficyt handlowy i związane z tym cła. Więc, krótko i zwięźle chciałbym opisać dzisiaj czy istnieje wpływ deficytu handlowego na ekonomię. Deficyt Handlowy. Najkrócej mówiąc nie ma, nie są one ani dobre, ani złe. Porównując zyski rynkowe z deficytem lub nadwyżką handlową nie są one w jakikolwiek sposób ze sobą skorelowane. Jeżeli występuje deficyt handlowy to z drugiej strony jest też nadwyżka finansowa na rachunku kapitałowym, co przekłada się na to, że ten zagraniczny kapitał inwestowany jest w danym kraju. Deficyt w Stanach oznacza jedynie to, że Stany kupują więcej niż im sprzedają. Patrząc historycznie to np. w 1975 roku, gdzie gospodarka Stanów w porównaniu do innych krajów miała wyjątkowo silną gospodarkę miała również nadwyżkę handlową. Tak samo po 75 roku cały czas z deficytem handlowym Stany niesamowicie rosły w siłę. To samo można powiedzieć o Francji i Niemczech gdzie te pierwsze mają deficyt natomiast Niemcy nadwyżkę finansową, jednak ich gospodarki cały czas rosną, z normalną zmiennością. Będąc dokładnym to Francja poradziła sobie nawet nieco lepiej. Deficyt po prostu brzmi strasznie. Nowe umowy handlowe miały być ustanowione do 9. lipca, jednak jak można się było spodziewać rozwadnianie ceł cały czas postępuje, a kolejny termin ustalenia umów handlowych został przesunięty do 1. sierpnia. Trochę szkoda, że trump robi co chce i trzeba blokować go nowymi ustawami, co w przyszłości przełoży się na jeszcze większe ograniczenie władzy prezydenta, to na pewno postrzegam jako coś negatywnego. Swoją drogą jest to niesamowite, że prezydent zajmuje się wypuszczaniem krypto, sprzedażą własnych figurek i perfum, ale to już jako dygresja. One Big Beautiful Bill - Jak to na trumpa przystało, nazwa jest tak samo rozdmuchana jak jego ego. Jest to kontynuacja polityki z 2017 roku. Zwracając uwagę na podatki to poniżej załączam grafikę. Największym beneficjentem podatkowym będzie klasa pracująca, co moim zdaniem może przełożyć się na zwiększenie wydatków konsumenckich i poprawę sentymentu w długim terminie. Może to również mieć wpływ na dług publiczny, jednak tak jak już mówiłem liczy się koszt obsługi zadłużenia, który notabene ostatnio nieznacznie spadł. Tutaj pełny dokument: https://waysandmeans.house.gov/2025reconciliation/fact-sheets/the-one-big-beautiful-bill-delivers-biggest-wins-for-the-working-class/ W tym miesiącu planuje ustalić odpowiednie wagi w portfelu. Dodając 3000 PLN. Podjąłem również decyzję o zakupie nowej pozycji z sektora zdrowia za równowartość 800 PLN, a konkretnie LLY. Początkowo chciałem doważyć spółkę NVO, ale uznałem to za błąd. Od LLY i NVO oczekuję tego samego i traktuje je jak jedną firmę. Wiem jakie są między nimi różnice, ale może w następnym wpisie postaram się przedstawić konkretną analizę spółek. Jednak analiza poszególnych spółek nie jest w moje strategii na pierwszym miejscu. Odnośnie doważenia akcji to dokupię akcje: MSFT, AMZN, GOOGL, tak aby uszeregować je wg. kapitalizacji. Książki i kilka nowych przeczytanych pozycji. Factfulness - pozycja moim zdaniem obowiązkowa. Im większa wiedza i zrozumienie świata tym większa szansa na powodzenie w życiu. Niezmienne prawdy - wraz z psychologią pieniędzy jest obecnie moim top 1. Jak wyobrażam sobie świat - w trakcie czytania. Co prawda nie jest napisania lekkim piórem, zważając na czasy w których żył Einstein. Wyniki portfela:
  • Profil użytkownika Make-Cash.pl

    Przeglądasz profil użytkownika Make-Cash.pl. Publikowane na Make-Cash.pl treści są weryfikowane przez moderatorów oraz użytkowników. Dołącz do nas - zaloguj się lub zarejestruj!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .