Skocz do zawartości
spacer.png
spacer.png

Pomysł na biznes - 50 zł za godzinę wysłuchania - zapłacilibyście?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

mam pomysł na niewielki biznes w ramach działalności nierejestrowanej i jestem ciekawy Waszej opinii.

Chciałbym uruchomić usługę "Wysłucham Cię".

Pomysł jest bardzo prosty: 50 zł za 60 minut rozmowy online lub telefonicznej. Klient może się wygadać, opowiedzieć o pracy, związku, samotności, problemach rodzinnych albo po prostu porozmawiać z kimś, kto spokojnie go wysłucha i nie będzie oceniał.

Od razu zaznaczam: nie jestem psychologiem ani psychoterapeutą. Nie zamierzam prowadzić terapii, diagnozować ani udzielać profesjonalnej pomocy psychologicznej. Chodzi wyłącznie o zwykłą, ludzką rozmowę i wysłuchanie drugiej osoby.

Skąd pomysł?

Sam korzystałem z prywatnego psychologa i za 50-minutową wizytę płaciłem 150 zł, więc przekonałem się na własnej skórze, ile może kosztować profesjonalna konsultacja. Oczywiście nie porównuję mojej usługi do pracy psychologa - nie mam takich kwalifikacji. Zastanawiam się jednak, czy dla osób, które nie potrzebują terapii, tylko chcą się komuś wygadać, godzinna rozmowa za 50 zł nie byłaby ciekawą alternatywą.

Myślę o takim cenniku:

• 30 minut - 30 zł
• 60 minut - 50 zł
• 90 minut - 75 zł
• pierwsze 10 minut bezpłatnie, żeby sprawdzić, czy dobrze nam się rozmawia

Usługa odbywałaby się przez telefon, WhatsApp, Messenger albo Google Meet.

Mam też przygotować stronę internetową z rezerwacją terminów.

Co o tym myślicie?

Czy zapłacilibyście 50 zł za godzinę rozmowy z osobą, która po prostu Was wysłucha bez oceniania?

Czy Waszym zdaniem taki biznes ma szansę znaleźć klientów, czy ludzie nie będą chcieli płacić za samą rozmowę?

Interesują mnie również krytyczne opinie - wolę teraz dowiedzieć się, co może być nie tak z tym pomysłem, niż inwestować czas i pieniądze w coś, czego nikt nie będzie chciał.

  • Super 1
  • Bogactwo 1
Opublikowano (edytowane)

Na papierze wygląda to spójnie, jednak skoro może być krytycznie to i tego nie powinno zabraknąć.

Obiektywnie - konsultowałeś z kimś kwestię samej strony ekonomicznej tego? Tzn. W jakiej formie prawnej to w ogóle ma być i w jakim formacie masz się z klientem rozliczać? To w sumie dość ważne, bo skoro rezerwacja terminów internetowo wchodzi w grę, to i płatności w jakiejś formie online powinny one zawierać. To prowadzi do bramek płatności, a od bramki to dość niedaleka droga do oficjalnego JDG. Nie jest to forma podważania, zwyczajna ciekawość w sumie bo nie spotkałem się z takim formatem biznesowym przy NDG.

Zastanawia mnie taka jedna kwestia - w jaki sposób poprowadzisz lejek sprzedażowy, żeby uzyskać klienta? I jak zbudujesz zaufanie do siebie ze strony klienta, żeby faktycznie się wygadał? Bo sama usługa w erze "ejaj" nie jest tak absurdalna, jak się pozornie wydaje. Sporo osób czuje się osamotnionych lub zwyczajnie nie chce/nie może się wygadać najbliższemu otoczeniu, a może z wielu powodów nie chcieć mówić do ściany tak jak to jest przy AI. Tylko widząc ten plan nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego lejka, skąd brałbyś potencjalnych klientów i jak zmaksymalizował ich LTV. Mogę mieć zamknięty umysł w jakiejś formie oczywiście i czegoś tu nie dostrzegać. Osobiście bym takiej kasy nie zapłacił za pogawędkę, gdy mam realnie komu się wygadać offline, dlatego też zaznaczę, że nie jestem grupą docelową takiego projektu.

Nie będę cały wpis jechał po pomyśle. Jeśli mnie pamięć nie myli, jakiś czas temu przewijał się wątek AI-tarocistki, za którym ktoś stał i wysłuchiwał (właściwie to czytał) ludzkie problemy, w zamian dając odczyt z kart tarota, oczywiście za kasę. Skoro takie coś miało szanse zaistnieć i ludzie z tego realnie korzystali, to i tu mnie nie zdziwi jeśli będą na to klienci.

Sama idea dość ciekawie wykombinowana, jednak widzę tu duuuużo do przemyślenia "w środku samego siebie", w porównaniu do "oklepanych" schematów zarabiania w Internecie. 

Edytowane przez Greku
doprecyzowanie wypowiedzi
  • Super 2
Opublikowano

Ja w sumie bym za ciula nie zapłacił, bo nie lubię się wygadywać - dlatego też nawet w ciężkich chwilach życiowych i kryzysach, nie chodziłem po psychologach... ALE są zapewne ludzie, którzy by zapłacili bez problemu ( nie wiem jednak jak szeroka jest taka grupa) 

Wydaje mi się też, że ludzie z prawdziwymi problemami, wolą jednak pójść do specjalisty, a Ci co chcą sobie o pierdołach pogadać, to nawet z rodziną, dziewczyną, kimkolwiek - ale to moje zdanie. Patrząc tylko z mojej perspektywy, byłbym po prostu zażenowany płacać komuś za możliwość wysłuchania, to jeszcze może bardziej wpędzić w sumie w dołek haha. 

PS: Troche mi to przypomina odcinek Kiepskich :D Nawet wyszukałem specjalnie odcinek haha "Kozetka" odcinek 328 XD Kiepscy to troche jak Simpsonowie, przepowiadają przyszłość :D

  • Super 2
  • Zdziwiony 1
Opublikowano

Pomysł absurdalny, ale dokładasz twist i jest git - zrób z siebie kołcza odnośnie jakiejś niszy np. rozwodnicy albo ludzie którzy przygotowują się do rozwodu. W obecnej formie wolałbym zapłacić za psychoterapeutę który ma narzędzia żeby mi pomóc.

  • Super 3
  • Zdziwiony 1
Opublikowano

@Greku Dzięki za obiektywne i trafne spojrzenie na ten pomysł. Masz absolutną rację, że ten projekt mocno odbiega od oklepanych schematów i wymaga dogłębnego przemyślenia.

Strona ekonomiczna i prawna Odpowiadając wprost na Twoje wątpliwości - z nikim jeszcze nie konsultowałem kwestii samej strony ekonomicznej tego przedsięwzięcia. Rzeczywiście, chęć wprowadzenia automatycznych rezerwacji i internetowych bramek płatności bardzo szybko komplikuje temat działalności nierejestrowanej (NDG) i naturalnie pcha projekt w stronę oficjalnej JDG. To jest jeden z najważniejszych punktów, które muszę rzetelnie skonsultować ze specjalistą od spraw księgowych i prawnych, zanim w ogóle ruszę z technicznym wdrażaniem płatności.

Lejek sprzedażowy i budowanie zaufania To obecnie największe wyzwanie w całym planie. Skoro usługa opiera się na wygadaniu się, zaufanie jest fundamentem. Wstępnie rozważam oparcie lejka na:

Tworzeniu autentycznego contentu w social mediach, który uświadamia problem współczesnej samotności i braku uważności ze strony innych.

Krótkich, darmowych "sesjach próbnych" (np. 10 minut), aby klient mógł sprawdzić, czy mój sposób słuchania i empatii w ogóle mu odpowiada.

Gwarancji pełnej anonimowości i braku oceniania. LTV (żywotność klienta) zależy tu wyłącznie od tego, czy po pierwszej rozmowie człowiek poczuje realną ulgę.

Potencjał rynku i grupa docelowa Przykład z AI-tarocistką to strzał w dziesiątkę i dowód na to, że rynek na bycie po prostu "wysłuchanym" istnieje. Tak jak zauważyłeś, nie jesteś w mojej grupie docelowej, bo masz z kim porozmawiać offline. Ja celuję w osoby, które tej możliwości z różnych względów nie mają, a jednocześnie czują opór przed zwierzaniem się maszynie (AI).

Czeka mnie jeszcze dużo planowania "w środku samego siebie", ale Twoja krytyka świetnie naświetliła luki, za które muszę się zabrać w pierwszej kolejności.

  • Super 1
  • Dzięki! 1
Opublikowano

Mi sie pomysl bardzo podoba ludzie szczególnie ekstrawertycy z wiekszych miast chcą sie wygadac ja jako czysty introwertyk tez sie nie zale traume sam ogarnałem probelmy tez sam nie zale sie jak juz to pogadam z bliskimi bo MOGĘ.

Ale jezeli ktos ma sluchac czyichs problemów za free to nie ma sensu dla mnie spoko i mysle ze moze to smialo rozwijac.

a chocby dlatego zeby odciazyc psychologow i psychiatrki bo bedzie tylko GORZEJ w tym kraju pod tym wzgledem .

pzdr czlowieku sukcesow ! @StopWindykacja😶‍🌫️

  • Super 1
Opublikowano

Moim zdaniem ma sens. Ludzie kupują różne wróżby, karty tarota, pełno tego lata na Facebooku w reklamach, ludzie piszą do fejkowych lasek AI to i Tobie zapłacą za pogadanie się. Tylko moim zdaniem właśnie najlepiej byłoby iść w kierunku kołcza takiego związanego właśnie może z astrologią. Ważne, aby trafiać do ludzi w kryzysie, a ci co korzystają z takich astrologów to łaśnie są tacy ludzie niestety. Grunt, by odbiorca nie należał do tych co za dużo myśli, analizuje i w ogóle zastanawia się czy ściema czy nie ściema, bo jak nisza za mądra, w której są mądrzy ludzie nawet z probllemami, to już niedobrze, bo ściągiesz na siebie hejt. Mówię serio. 

  • Super 1
Opublikowano (edytowane)

Ten biznes jest dość popularny i znany. Zwłaszcza w kwestii zawodowej. Zawód ten nazywa się psycholog.

PS oczywiście nie każdy psycholog :D natomiast częściowo tak jest, srututu, cyk 60 min, dziękuję, 200 zł.

Edytowane przez MySQL
  • Super 1
Opublikowano
3 godziny temu, WhiteNigga napisał(a):

Bezsens. Żerowanie na osobach w kryzysie. 

Tak samo można napisać o sprzedawcach papierosów, alkoholu, pornografii, zakładów bukmacherskich, lotto, pożyczek, itp.

To co nic nie można robić bo na kimś się żeruje? Na tym polega kapitalizm właśnie. Ładnie opakowujemy żerowanie na innych, na pracownikach, na najemcach, na klientach.

Może jeszcze powiesz że niemoralne jest mieć więcej niż jedno mieszkanie i je wynajmować? Bo to żerowanie na ludziach bez mieszkania, których nie stać i ojej jak ich szkoda?

Przesadzasz. Jest popyt, jest podaż, są pieniądze. Pomysł nie jest zły i wcale nie muszą się zgłąszać na takie rozmowy ludzie w kryzysie, to mogą być tacy co wstydzą się z kimś pogadać o np. odrzuceniu przez dziewczynę z klasy, i zapłacą.

  • Super 1
Opublikowano

Jak można porównywać? Picie prowadzi do niszczenia rodzin, palenie powoduje raka? To nie są choroby i nie żeruje się na tych ludziach?:D Alkoholizm to nie choroba? Sprzedawanie tytoniu wiedząc że jest rakotwórczy to nie żerowanie na nałogowcach?

Jak ktoś jest chory na depresje to powinien iść do lekarza. A dzwonienie i rozmawianie o innych problemach, typowo życiowych, uważam za moralne. Nikt w tym pomyśle nie musi na nikim żerować. Ktoś chce coś przegadać, nie ma z kim, płaci, dzwoni. Uczciwa transakcja.

Opublikowano

@WhiteNigga Skąd ci się wzięła ta depresja skoro autor ani razu o tym nie wspomniał? :D Osoba samotna czy z problemami nie musi na nic chorować. 

5 godzin temu, WhiteNigga napisał(a):

Bezsens. Żerowanie na osobach w kryzysie. 

Stawiasz teze w ogóle nie współmierną do tego o czym piszę autor. Mam wrażenie, że szukasz w ten sposób na siłę zaczepki byleby wcisnąć gdzieś swoje pejoratywne brednie. 

Opublikowano

@StopWindykacja Pomysł oryginalny, ale zastanawiałeś się czym miałbyś się wyróżnić/zachęcić potencjalnych klientów do zapłacenia za taką usługę, skoro jak ktoś tu wyżej napisał jest to za darmo?
Np.

https://telefonpogadania.pl

gdzie za darmo, możesz sobie gadać z wolontariuszami z tego stowarzyszenia, które wpadło na coś podobnego podczas pandemii.

Aha, jakbyś chciał sobie potrenować, to z czego teraz wyczytałem, można zgłosić się jako wolontariusz i zobaczyć jak to wygląda z drugiej strony w praktyce 😀

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .