Skocz do zawartości
spacer.png
spacer.png

Stojaki z gadżetami na straganach w turystycznych miejscowościach - jak to działa?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Będąc w polskich miejscowościach turystycznych, czy to nad morzem czy w górach, każdy z nas spotkał się ze straganami na których można kupić różne pamiątki i inne duperelki. Są też tam takie oddzielne stojaki z magnesami, breloczkami i innymi tego typu rzeczami. Ale często na górze i na samych opakowaniach znajduje się jakiś odrębny brand, często też duże napisy Produkt Polski i strona jakieś lokalnej marki, agencji reklamowej czy coś takiego.

Miał ktoś do czynienia z tym od środka. Jak to działa? Takie firmy same dostarczają straganiarzom te stojaki ze swoim logo i ile sprzeda to się dzielą kasę, czy sprzedają jako całość? Ciekawy biznes, bo miejscowości turystycznych jest bardzo dużo w Polsce, a w nich dziesiątki straganów. I to wszystko sprzedawane za niemałe pieniądze. Cała praca to wygrawerować, wydrukować coś lokalnego (nazwę miasta i zdjęcie) i tyle. No i ma to przewagę nad chińskimi bibelotami, że trzeba raczej to zrobić lokalnie, nie kupi się czegoś takiego gotowego na temu czy ali.

Opublikowano

Ja na tych wszystkich straganach widzę zawsze dokładnie to samo. Jak dla mnie to idzie z chin. Nawet w zakopanym te regionalne ciupagi i inne pamiątki są podobno robione w chinach. Może ta marka co tam sie reklamuje to importer albo to jakaś forma wprowadzania w błąd klientów?

Opublikowano

W skrócie jest kilka opcji model nr 1..

Producent (lub agencja reklamowo-gadżeciarska) sprzedaje towar właścicielowi straganu w hurtowych ilościach na fakturę/paragon. Straganiarz kupuje np. magnes za 2-4 zł, a na stojaku wystawia go za 12-20 zł. Risk jest po stronie sprzedawcy detalicznego - jak nie sprzeda, to jego problem (choć popularne wzory sprzedają się zawsze).

Opcja nr 2..

Stojaki i ekspozytory jako "lewar". Producent dostarcza stojak za darmo (lub za symboliczną kaucję/opłatę), ale pod jednym warunkiem: umowa wyłączności. Na stojaku sygnowanym logo danej firmy nie wolno wieszać towaru od konkurencji. Dedykowany stojak to dla producenta gwarancja, że jego produkty będą dobrze wyeksponowane, a dla straganiarza - gotowa, estetyczna ekspozycja bez inwestowania w meble.

Opcja nr 3..

Komis (rzadziej): Zdarza się na początku współpracy lub przy nowym, niesprawdzonym asortymencie, gdzie producent mówi: "Zostawiam stojak i 200 magnesów, przyjadę za dwa tygodnie, rozliczymy to, co zeszło, a resztę zabiorę lub dorzucę nowe".

 

Ogólnie mam kogoś z rodziny co na tym robi hajs ;)

Nie jest to typowe Ali..półprodukty tak ale reszta wraz z wykończeniem w PL, oparte to jest też o lokalny craft ;) ogólnie cały czas produkują to od jesieni do wiosny..no i dochodzi kwestia też dzierżawy miejsc..pozwoleń itd..

Ogólnie to taka "Żabka" ;) i franczyza..

  • Super 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .