Skocz do zawartości

Muraszczyk

Elita
  • Liczba zawartości

    840
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Ostatnia wygrana Muraszczyk w dniu 10 Październik

Użytkownicy przyznają Muraszczyk punkty reputacji!

Reputacja

1187 Pro Earner

O Muraszczyk

  • Tytuł
    Poziom 5
  • Urodziny 05.01.1995

Informacje

  • Zarabiam na
    PPA

Ostatnie wizyty

8463 wyświetleń profilu
  1. #Żyćko Jest już ze mną lepiej. Na pewne sprawy nie mamy wpływu i trzeba czekać, a to potrafi nieźle wysysać z energii (gdy się martwimy, a nie możemy nic zrobić lub nawet nie wiemy co się dzieje). Jakoś już wróciłem do swojego trybu (w miarę), tak naprawdę dopiero wczoraj wieczorem, a dzisiaj mam ten pierwszy "normalny" dzień. Oczywiście cały ten czas coś tam w życiu czy pracy robiłem ale było to takie "rozmemłane". #Publicystyka Bardzo zaniedbana sprawa. Ostatni artykuł wrzuciłem 10 października. Platforma przechodziła duże zmiany, wiec też wolałem się odsunąć i nie publikować w ogniu zmian, a poobserwować i poświęcić czas na social media szczególnie że sam miałem napiętą sytuacje w życiu, a nie lubię fuszerki. W efekcie tego mam jeszcze więcej otwartych draftów niż wspominałem ostatnio i niebawem zacznę już tą publicystykę w wymiarze codziennym. Także nie publikowałem, Ale. Okazało się że zmiany platformy dotyczyły między innymi rezygnacji z kuracji, a platforma poszła bardziej w stronę portalu który bazuje jeszcze mocniej na obserwujących. Jest to dla mnie bardzo dobra informacja, ponieważ obserwującym mam prawie 1000. Tak obecnie wygląda strona główna, a prawy górny róg zajmują ostatnie wpisy od osób które obserwujemy. Dymek pokazuje ilość nieprzeczytanych wpisów od danego autora. Wniosek z tego jest bardzo prosty- platforma stawia mocniej na społecznościowy aspekt, a to co ma obecnie największe znaczenie to regularność wpisów. Finalnie każdy tego typu portal jak chociażby YouTube, który jest odpowiednikiem video, stawia właśnie na regularność i takich twórców promuje. Innymi słowy. Dzięki temu że się wstrzymałem, to teraz mam więcej treści które będę mógł wykorzystać do budowania tej "kuli śnieżnej" z codziennej aktywności. Tak więc teraz patrzę raczej do przodu i chciałbym mieć kilka gotowych artykułów "na zaś". Kolejna zmiana to strona główna naszego profilu: Jest ona moim zdaniem bardzo przejrzysta i zamyka użytkownika na stronie takiego naszego magazynu który wyświetla do dołu kolejne artykuły z drobnym wstępem. Moim zdaniem bardzo dobrze przemyślane. Finalnie jeśli chodzi o social media powiązane z publicystyką, to zrobiłem sobie arkusz Google, gdzie będę badał tydzień po tygodniu wszystkie te social media. Generalnie jestem już wszędzie poza instagramem na którego po prostu nie mam czasu żeby zając się dość dobrze. W instagrama "trzeba umieć", bo do wrzucania zdjęć z artykułów to się nie nadaje. Trzeba by się tam trochę postarać i pewnie kiedyś to zrobię, natomiast obecnie jestem dostępny pod nickiem "JakeMura lub JakeMurasz" na: Twitterze, Facebooku, LinkedIne, Pinterescie oraz Quorze. Wszystkie sociale są już dobrze ustawione, ogarnięte i gotowe do rozwoju. Podsumowanie całego tygodnia wrzucę jak będę je miał, natomiast pierwszy dzień z kawałkiem wygląda tak: Jeśli chodzi o "Aware time Grind", to jest to system mierzenia czasu na który finalnie postawiłem. Po prostu mierzę "świadomy czas" zamiast dzielenia tego na pracę/trening/inne. Takie swoiste dążenie do świadomego życia. Jest ustalona funkcja warunkowa ujęta jako 8 godzin * 7 (dni)= 56, następnie 56 * 0,25 = 14 i finalnie <25% czerwono 25-50% pomarańczowo 50-75% zielono 75%+ jasnozielono. Lubie takie udziwnienia i oczywiście celem jest jasnozielono każdego tygodnia niezależnie od tego co dzieje się w życiu Z czasem ustawię kolejne funkcje warunkowe, które będą kolorowały wartości z drugiego tygodnia względem pierwszego i tak dalej Zerowe wartości pinteresta wynikają z tego, że statystyki do wglądu są opóźnione o 2-3 dni. Wartości Facebooka wynikają z kupna giga na fiver za 11euro, "friends invite" dzięki czemu mam teraz armię hindusów, która olewa mój content i połowa to pewnie nieaktywne konta, fajno . Natomiast aż tak niski zasięg wynika z braku aktywności od 10 dni. Wartości na Medium wynikają z niemal zerowej aktywności promocyjnej i dokładnie zerowej w pisaniu. Quory jeszcze nie rozgryzłem. Zasięg z pytań czy odpowiedzi przychodzi dość łatwo, jednak muszę jakoś ogarnąć jak rozwijać profil w sensie zdobywania obserwujących. Ogólnie to- Kocham, uwielbiam wykresy i statystyki ❤️, aż chce się teraz pisać i tworzyć żeby to wszystko tak soczyście rosło. #Informacje Mój poradnik jest już w 100% osadzony na GetPaid 2.0, a w najbliższym czasie można spodziewać się konkursu z poradnikiem do wygrania Dzisiaj krótko. Ciekawe będą dopiero kolejne podsumowania jak te zasięgi zaczną już skwirczeć jak boczuś na patelni ❤️
  2. Naprawdę dobra wrzutka, brakuje takich Zainspirowałeś mnie żeby zagłębić się w te badania i opisać to u siebie na medium, bo temat ciekawy
  3. Dziwne podsumowanie, wiecie że ten dziennik jest dla mnie często "zapisem chwil z życia", bardziej niż tytułowym "dziennikiem pracy". Także dzisiaj troche bardziej psychologiczny wpis, taka swoista pamiątka tego dnia, terapia na mejk keszu #Życie. Edit pod wieczór: Na LinkedIn dowiedziałem się ze dzisiaj jest "mental health day", a mnie akurat zebrało na takie przemyślenia: Jakie to czasem zabawne Miałem trochę zawirowania w relacjach w życiu. Ostatni tydzień to była masakra i musze się pozbierać. Mało co spałem, mało co jadłem- kilka dni nic nie gotowałem, pomijałem obiady jedząc coś drobnego na szybko... generalnie wyglądałem już jak taki cień człowieka, wiecie jak to czasem jest. Nie chodzi tu nawet o jakieś "miłosne uniesienia", a w pierwszej kolejności o pomoc bardzo ważnej dla mnie osobie ale co ta pomoc czy jej chęć znaczy jak ktoś nie daje sobie pomóc. Myśl że zostawię tą osobę w tej sytuacji będąc jakimś "ostatnim bastionem", bo wszystkich innych odsunęła, jest straszna ale życie czyimś życiem jak ktoś nie pozwala sobie pomóc jest po prostu destrukcyjne. Wydaje mi się że zrobiłem wszystko i decyzja nie jest w moich rękach, więc muszę iść do przodu. Przykre w tym wszystkim jest że piszę tu o osobie, która wyciągnęła mnie z tego co możecie pamiętać jeszcze z początku tego roku- co pisałem, jak źle ze mną było. Otrzymałem niesamowitą pomoc, wsparcie i dobroć, chciałbym oddać to samo. Różnica jest chyba taka że ja sobie na tą pomoc pozwalałem, a tutaj (chyba) jest inaczej i na to wpływu już nie mam. W przypadku osób dla których chcemy tak dobrze łatwo się wkręcić i zapomnieć o sobie. Wczoraj załatwiając podstawowe sprawy trochę się przeraziłem swoim stanem. W nocy leżałem ale nie zasnąłem nawet na chwilę mimo poprzednich dni, gdzie było to kilka godzin snu... było ze mną kiepsko. W tym wszystkim jakieś takie proste, zwykle, normalne sytuacje życiowe pozwoliły mi się jakoś "obudzić" do tego co się dzieje. Spotkałem się z jakimś takim dziwnym ludzkim wsparciem, taką naturalną empatią, to niesamowite jak potrafimy się "czytać" jako ludzie. Na początku fryzjerka z takim współczuciem w oczach dawała mi komplementy, pocieszała, pytała o co chodzi i starała się wspierać tą chwilę, mówiąc że nie ma co się przejmować (nie wiedząc o co chodzi). Później byłem w sklepie, gdzie ludzie z jakąś litością w oczach się na mnie patrzyli dosłownie schodząc z drogi (znacie ta taką "umęczoną twarz"), a przy kasie znana mi kasjerka też była taka miła, uprzejma, nawet nie pamiętam co mówiła ale wyraz twarzy, zachowanie i jakiś takich spokój to coś od czego biło wsparcie... rozumiecie, byłem taki powolny, nieobecny, a spotykało się to ze spokojem i uśmiechem... Trochę się zreflektowałem nad sobą w tamtym momencie odnośnie tak skrajnego zamartwiania się czymś na co nie mam wpływu. Generalnie ciężkie życiowo dni, które chyba wszyscy czasem mamy- nie będę tematu rozwijał, bo są to sprawy prywatne. Jest to wszystko dość przykre, może nie skończy się tak źle ale ja muszę nabrać do tego dystansu. Jeśli nie mamy na coś wpływu, to nie ma sensu się zamartwiać do granic nawet jeśli bardzo nam zależy. Mam wrażenie że lepiej czasem odpuścić, poczekać, a jak będziemy mogli coś zrobić- wtedy działać ale nie rujnować sobie życia zamartwianiem. Oczywiście taki balans to coś, co bywa niesamowicie trudne ale mam wrażenie że warto nad tym pracować. Dlaczego pisze ten wpis o takiej godzinie? Dlatego że finalnie padłem spać około 17:00 i wstałem o 1:00. Cóż, mam teraz całe ~ 22h na ten dzień żeby nadrobić wszystko co zostało zaniedbane przez ten czas. Mam już cały plan na dzień dzisiejszy- jest praca, jest pisanie, jest trening, są domowe czy inne obowiązki które musze wykonać. Musze dosłownie złapać balans, ogarnąć się i skupić się na sobie, bo ostatni czas żyłem nie swoim życiem chyba za mocno się angażując. Czekają mnie takie dni z kategorii self help i zadbanie o ten mój wellbeing, a co będzie... to będzie. W każdym razie, pozbieranie się i twarde stąpanie po ziemi to najlepsze co mogę dla siebie zrobić niezależnie od tego co stanie się dalej. Cieszę się też że odkryłem tą swoją "naturę" i mogę pisać takie wpisy być może dając komuś perspektywę czy jakkolwiek pomagając jeśli być może akurat jest w podobnej sytuacji. Mi osobiście takie coś bardzo ale to bardzo pomaga. Spisując takie przezycia czuję jakbym zamykał jakiś etap i układał sobie wszystko w głowie. Stąd często nawiazuje do pisania jako do swoistej terapii, jakoś tam u mnie to działa i chyba po prostu tego potrzebuje. Ludzie zwykle się zabudowują i nie mówią o takich przeżyciach choć mamy je wszyscy. #Publicystyka https://medium.com/@jakemura Jak można zobaczyć... opublikowałem zaledwie dwa artykuły w październiku, więc start jest dość kiepski. Pierwszy z nich to wpis podsumowujący wrzesień (wejścia, przeczytania, zarobki, social media). także po prostu go tu zostawię jeśli ktoś jest ciekawy: "I Increased Views by Sixteen Times and Earnings by Thirty Two Times in the Second Month on Medium."- https://link.medium.com/AES5tTOEeab Drugi z nich to to podstawy marketingu w social media. Są to podstawy ale można się czegoś tam dowiedzieć: "4 Basis of Social Media Marketing to Reach a wider Audience." - https://link.medium.com/NSyVb7vAlab Do publikacji zgłoszony jest jeszcze jeden, zobaczymy czy przejdzie w publikacji "Curious" Ta publikacja jest bardzo mocna i dostałem się do niej na zaproszenie dzięki artykułowi, który zaledwie godzinę po opublikowaniu został wybrany do dystrybucji w obrębie platformy przez kuratorów. Zachęcam do przeczytania, jest to wartościowy artykuł ze sporą ilością danych i rozwiązań: https://medium.com/curious/the-key-to-increase-productivity-may-be-a-break-160252b708d9 O publikacji "Curious"- "Curious is a new personal growth publication by The Startup (https://medium.com/swlh)." Jest to więc nowa publikacja, utworzona przez założycieli "The Startup", a więc największej publikacji na Medium mającej ponad 710 tysięcy obserwujących- przyznam szczerze że miałem zawał jak dostałem od nich prywatną notkę ale jednak chodziło o publikacje w ich nowym tworze- nadal super . Artykuł zgłoszony do publikacji to: "3 Unusual (in the West) Things That Indian Mystic Taught Me". Dość krótki (5 minut czytania), lekko ponad 1200 słów, treściwy artykuł. Zobaczymy czy przejdzie w tej publikacji- zwykle czeka się u nich do dwóch dni, a jak nie akceptują, to znaczy że coś im nie pasuje. Należę do 5 publikacji, więc jeśli nie u nich, to wrzucę do jakiejś mniej wymagającej, 48h minie dzisiaj około 21:00. Z uwagi na te zawirowania w życiu mam ochotę rzucić się w wir pracy i po prostu pisać. Mam otwarte ponad 57 draftów, więc pewnie powoli będę je kończył i otwierał nowe. Czuje że dobrze mi zrobi ten czas z muzyką, kawą i pisaniem, a będzie tez pomagało finansowo i odciągnie mnie od tych złych sytuacji. Warto dodać że na Medium były bardzo znaczące zmiany funkcjonowania strony, zrezygnowano między innymi z sytemu kuracji. Wiem o tym póki co za mało żeby się rozpisać i mam wrażenie że wszystko jest nadal wdrażane. Odbiło się to na statystyki, choć cięzko mi o tym pisać, bo sam byłem dość nieaktywny ostatnio. #Praca Przyznam się bez bicia, że ta publicystyka mnie wciąga i chciałbym zająć się tym poważniej. Ma to ogromne możliwości, bo już teraz np. na LinkedIn dostaje jakieś oferty żeby dla kogoś pisać, czy gdzieś, coś pisać. Póki co są to raczej wiadomości zapraszające na inne portale niż Medium, gdzie te warunki są gorsze ale gdzieś tam w perspektywie czasu może pojawią się ciekawsze oferty i może zacznę pisać w kolejnym miejscu. Generalnie możliwości są dosłownie nieograniczone robiąc to globalnie. W końcu ten "szczyt" to w moim przypadku nie Onet czy Wp, a CNBC czy cokolwiek z "tej ligi". Naprawdę sam jestem ciekaw gdzie zaprowadzi mnie to co robię. Nadal bardzo mocno siedzę w temacie SEO czy marketingu internetowego (w końcu to właśnie robię na medium poza pisaniem) ale troszkę odpuściłem swoje strony i jadę na pasywach lekko je podtrzymując. Nadal jestem aktywny, bo chociażby stale udzielam wsparcia do poradnika, gdzie ludzie mają różne problemy, także tutaj- jestem na bieżąco. Jeśli chodzi o SEO, to pewnie niedługo przysiądę i zoptymalizuje jakieś starsze artykuły dostosowując je pod jakieś długie ogony. Skoro już w obrębie platformy są gdzieś tam nisko w moim profilu, to mogę je jedynie wybić w zewnętrznej wyszukiwarce, bo w obrębie platformy nie zgarną już za wiele ruchu, a szkoda je marnować. Jak się za to wezmę, to pewnie opiszę "co i jak" się zadziało. Nadal jestem aktywny i prędzej czy później pewnie zrobię coś czysto w IM ale chciałbym to robić jako "side job". Lubię generować leady, to swoiste hobby, także z tego nie zrezygnuję. #Informacje Przypominam o trwającej do 11.10.2020 przedsprzedaży mojego poradnika we współpracy z Getpaid 2.0, więcej informacji w temacie sprzedaży- podlinkowany w sygnaturze. #Przemyślenia "Nasza sytuacja", pewnie napisze o tym cały obszerny artykuł na Medium, a dokładniej? Pod wpływem ostatnich przeżyć widzę jak bardzo brakuje nam jako ludziom perspektywy, którą nabieramy z wiekiem na podstawie przeżyć i obserwacji, choć chyba nie wszyscy, a tylko Ci którzy czerpią naukę z tych "lekcji życia". Każdy z nas ma jakiś swój "dramat/tragedie", który jest "największy, najważniejszy na świecie", a bardzo często jak powiemy o nim głośno, wreszcie to z siebie wyrzucimy, to okazuje się że nasz rozmówca albo sam już to przeżył albo zna kogoś kto był w takiej sytuacji- rozumie i akceptuje. Bardzo często przesadnie się nad soba pieścimy, zamykając na to co się nam dzieje, uważając to za "największy problem" który jest ogromny, nierozwiązywalny i w ogóle najcięższy na świecie. Wydaje nam się z nikt nas nie zrozumie, że nasza sytuacja jest kompletnie wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Ma to związek oczywiście z perspektywą, dla nas w tej sytuacji "ten problem" faktycznie taki jest i nie ma znaczenia jaka jest prawda, a tu właśnie może pojawić się ktoś z zewnątrz kto może pomóc złapać dystans- ciężko to zrobić samemu. Dla dwóch osób ta sama "ciężka sytuacja" może być odbierana kompletnie inaczej, dla jednej może być "niesamowicie ciężka, wybitnie trudna, nierozwiązywalna sytuacja", a dla drugiej "jeden z problemów, nic nowego". Warto pamiętać że każdy z nas uważa się za głównego bohatera "tego wszystkiego". Każdy "inny" myśli o nas tak jak my myślimy o nim, czyli? Każdy z nas myśli tak naprawdę o sobie zastanawiając się co myślą o nas inni. Zrozumienie że robi tak każdy nadaje perspektywy i pozwala nam się poczuć mniej ważnymi, a to ratuje z obsesji. Żeby podać łagodny przykład- wizyta w szpitalu, rozebranie się, cokolwiek takiego. Przeżywamy to, a ludzie którzy tam pracują podchodzą do tego z dystansem, w ogóle się nie angażując, jest to dla nich codzienność... dla nich jesteśmy jednym przypadkiem ze stu które zobaczą tego dnia, niezapamiętywaną jednostką już tego dnia, a kolejne 100 "przejętych jednostek" będzie dnia kolejnego. Generalnie nie łatwo skupić dookoła siebie uwagę innych, to mi pokazuje tez moje działalnie w social media. Wydaje nam się że zrobimy coś i wszyscy będą o tym gadać, a rzeczywistość jest taka, że każdy "ma to gdzieś" i naprawdę trudno kogoś zainteresować swoją treścią. Ludzie są zajęci sobą. Taka rada na dzisiaj jest taka żeby się nie zamykać przed światem. Jest coś w nas, ludziach, że potrafimy się wspierać i gdzieś tam się rozumiemy. Każdy z nas jest czasem nieufny, bo być może został kiedyś zraniony ale generalnie jesteśmy społeczną istotą i najgorsze co możemy sobie zrobić to zamknąć się tylko w swojej głowie- warto wychodzić do ludzi, nawet przejść się do sklepu czy gdziekolwiek zamiast się zamrtwiać. Zakończę cytatem GaregoVee z Twittera, do następnego wpisu!: "When you realize your insignificance you can become wildly content and happy"
  4. Przypominam o trwającej do 11.10.2020 przedsprzedaży, gdzie (więcej informacji we wpisie powyżej): DLA PRZYSZŁYCH KLIENTÓW trwa przedsprzedaż poradnika do 11.10.2020 Przedsprzedaż rusza już teraz, możecie nabyć poradnik w cenie 315 zł. Przedsprzedaż oznacza otrzymanie poradnika w obecnej formie (PDF'a wydanego w lipcu tego roku), czyli jeszcze przed osadzeniem go na forum. Po okresie przedsprzedaży otrzymacie pełnoprawny dostęp nowej odsłony w Get Paid 2.0. W praktyce więc, do 11.10.2020 w starej cenie -> otrzymujecie dwie wersje poradnika (2w1) Po 11.10.2020 cena wzrośnie do 399 zł, a poradnik będzie osadzony w dziale Mentoringu Get Paid 2.0. PDF zostanie całkowicie wycofany. To ostatnia szansa aby go nabyć
  5. Spontanicznie podsumowanie przy kawie Od ostatniego wpisu opublikowałem dwa artykuły: "How I Got Over 600 Followers on Medium in 1,5 Month With Just 9 Published Articles" oraz "How I Created a Digital Product That Earns Few Thousand $ Yearly in a Passive Way" https://medium.com/@jakemura Drugi artykuł opisuje od A do Z historię powstania poradnika, który jest obecny w mojej sygnaturce. Oba artykuły radzą sobie naprawdę dobrze: Pierwszy, opublikowany wczoraj, zdążył już naliczyć jakieś drobne, natomiast drugi radzi sobie nad wyraz dobrze już pierwszego dnia (zarobki podliczane są na dzień kolejny na podstawie "reading time"). Skąd takie nagłe wzrosty wyświetleń? Prawdę mówiąc- nie wiem. Jedyna zmienna jaką dostrzegam to polubienia i komentarze pod moimi publikacjami przez jednego użytkownika, który osiąga potężne wyświetlenia. Jego "claps" czy "responses", a więc polubienia czy odpowiedzi widać publicznie w profilu i to jedyna zmienna jaką znajduje, w statystykach, nie widzę nic innego, to po prostu "internal views", czyli te w obrębie platformy. Co więcej, są one "puste", takie puste wejścia i sekundowe przeczytania. Nie ma to przełożenia na zarobki mimo tego że wykres wygląda tak: O co w tym chodzi- nie wiem ale może to znak że coś zaczyna się ruszać. I wygląda na to że tak jest, bo zaczynam widzieć jakieś wejścia z dziwnych źródeł co oznacza że moje artykuły zaczynają gdzieś tam "latać". To bardzo dobry znak pod każdym względem- więcej wejść ale i naturalne sygnały social media czy potencjalne linki. Póki co artykuły zdobywają bardzo mały ruch z wyszukiwarek, jest to znikomy % całości. Dzisiaj zdecydowałem odpuścić te grafiki, które załączałem we wpisie wyżej. Mam za mały zasięg żeby się w coś takiego bawić, kliknięć jest bardzo mało. Newsletter bez konkretnego LP oraz bonusów za zapis również nie ma sensu, jest to po prostu za mała skala. Zamiast tego zadbam o osadzanie podobnych artów na końcu każdego jednego, co może nie pozwoli mi budować zasięgu jak to miałem w planach ale pewnie wpłynie na ilość wyświetleń i zapewni dodatkowe linkowanie wewnętrzne. Twitter wygląda tak: a dzisiaj spotkały mnie też miłe powiadomienia, dzięki : Jeśli chodzi o luźniejsze przemyślenia. Zaczynam doceniać osoby, które mają tego wszystkiego o wiele więcej i publikują codziennie od miesięcy. Nawet na przykładzie tego użytkownika, który nabił mi trochę aktywności... Komentarz, kilka polubień, takie skinienie ręki, a równa się to setkom wejść. Jest to niesamowite, ponieważ u mnie na ten moment publikacja nowego artykułu to kilkadziesiąt wejść, a Twitter to kilka wejść na jednego tweeta. Nawet tacy użytkownicy mający kilka tysięcy kilka tysięcy zyskują jakieś docenienie w moich oczach, mimo że wcześniej nie zwracałem na nich uwagi. Tak to już chyba jest że jak zaczynamy coś robić, to spoglądamy na osoby które są nieco wyżej i zaczynamy doceniać. Nikt nie zrozumie jak to jest być przedsiębiorcą jedynie o tym słuchając, trzeba nim pobyć przez jakiś czas żeby skończyć paplać o szczęściu i naprawdę ukłonić się osobom, które są w tym dalej przez wiele lat. Z drugiej strony nigdy nie miałem podejścia że "chciałbym być chociaż w połowie stawki", nie mam w sobie takiej pokory. Napisałbym nawet że cechuje mnie pewnego rodzaju arogancja, za którą jednak idą wyniki, więc może swoista pewność tego co robię, bo już nie raz coś zbudowałem od zera. Dość długo się we mnie dusiła chęć robienia czegoś takiego, wspominałem o blogu i przez lata pisałem aktywnie na forach. Dzisiaj jestem już w tej "publicystycznej grze" i może jeszcze w pełni to do mnie nie dociera że już to robię. Na dziś mam w planach dokończenie artykułu o "Pomodoro". Taki artykuł w formie zapychacza, bo ten na +1000 słów został już opublikowany ale chcę dodać drugi do publikacji, która mocno mnie wspiera. Jest to publikacja do której dołączyłem jako pierwszej, ma ponad 10k obserwujących, jednak udostępnia wszystkie moje wpisy na swoim twitterze co jest bardzo miłe. Mimo wszystko będę do nich czasem coś wrzucał, bo jednak jakis mini sentyment mam . Do następnego wpisu, powodzenia w czymkolwiek działacie.
  6. Dziękuje, też mam taką nadzieję Zdecydowanie- plan jest taki żeby dalej rozwijać poradnik coraz bardziej go profesjonalizując. Następnie chciałbym zrobić serię publikacji z marketingu oraz SEO na jakimś przykładzie, kilkoma darmowymi poradnikami jak ten pierwszy i budować do tego koszyczek newslettera konkretnie pod takich odbiorców. W międzyczasie pewnie będę musiał zrobić nieszczęsnego facebooka żeby mieć podstawę do Fb ads, które wydają mi się tu najlepsze jak pozbieram trochę danych z pixela. Finalnie przetłumaczyć poradnik, przygotować LP i promować go dalej z wykorzystaniem zasięgów i wszystkiego co tam będzie. Plany dość odległe ale gdzieś tam w tym kierunku to zmierza w mojej głowie. Może być to ciekawa historia, od przypadkowego poradnika dla grupy znajomych, przez publikacje go na forach, obecną fuzję aż do globalnego produktu . Wszystko to scala publicystyka, gdzie niczym Michał Szafrański będę mógł opisać cały proces jednocześnie czerpiąc zysk z czasu czytania publicystyki na Medium- wgyląda ciekawie. Generalnie jestem naprawdę zadowolony że takie coś zacząłem, bo możliwości się mnożą przy budowaniu społeczności dookoła swojej osoby-Brandu.
  7. Krótkie podsumowanie. Od dodania ostatniego wpisu znaczną część czasu zajęły mi sprawy organizacyjne przy współpracy z Mysc'em- informacje na grupie/forach, odpisywanie na wiadomości i cale zamieszanie związane z taką fuzją. Mimo wszystko gdzieś tam między wierszami robiłem cały marketing pod publicystykę. Doszło blisko 50 nowych obserwujących na Medium oraz blisko 30 na Twitter. Ogólna suma wynosząca ponad 600 obserwujących na Medium i ponad 400 na Twitter, to już solidna grupa odbiorów. Dorzucając do tego dwie publikacje mające kolejno +34k i 10k obserwujących mam możliwość zgłaszania nawet 2 artów dziennie, które trafią do tych co najmniej kilkudziesięciu osób i to obecnie mój cel. Poświęciłem również czas na przejrzenie już opublikowanych artykułów i poprawy jakiś błędów. Dzisiaj przejrzę dokładnie jeszcze dwa oczekujące na kuracje, co zwiększy prawdopodobieństwo jej otrzymania. Natomiast dla artów które już jej nie utrzymały, a więc są skazane na moje działania promocyjnie przygotowałem grafiki (choć grafik ze mnie żaden, to Canva pomogła, chyba bez tragedii): Takie grafiki umieszczam na dole wpisów, które nie są dystrybuowane w obrębie platformy starając się coś z nich wycisnąć. Nie umieszczam ich w publikacjach oczekujących na sprawdzenie kuratorów, ponieważ mogłoby to zostać uznane za nadmierną reklamę swojej osoby. Dodatkowo utworzyłem podstawowy Newsletter, taką wersję beta wersji beta- jest tragiczny ale jest. Póki co nikt w to nawet nie klika, także nie ma co się tym przejmować, natomiast jeśli ktoś zapisze się do czegoś takiego, to będzie musiał być naprawdę oddanym czytelnikiem . Posiedzę prawdopodobnie jeszcze tylko nad jakimś tłem i zmianą rozmiaru, bo obecnie nawet reponsywność leży. Szkoda mi na to czasu, bo obecnie to tylko sprawdzenie jaka jest w ogóle klikalność w button- poprzez linki bitly. Nie kupuję pod to jeszcze nawet domeny, niech siedzi sobie z tym adresem, bo i tak mało kto zwraca na to uwagę. Po opublikowaniu wpisu w dzienniku od razu biorę się za pisanie artykułów- posiadam prawie 20 rozpoczętych draftów, to nie jest tak że w ogóle nie pisałem. Artykuł na którym zależy mi na dzisiaj to "How I Got Over 600 Followers on Medium in 1,5 Month With Just 9 Published Articles", a więc podzielenie się swoją wiedzą oraz idealny wpis na przyciągnięcie uwagi tych obserwujących których już mam. Drugi artykuł będzie dotyczył- nie mam pojęcia czego, rozwinę któryś z draftów. Pierwszy zgłoszę do większej publikacji "ILLUMINATION" (+34k followers), drugi do mniejszej "The Innovation" (+10k followers) i mam nadzieję że edytorzy zaakceptują je już dzisiaj. Zbliżam się do 1000 wyświetleń w na wykresie pokazującym ostatnie 30 dni. Niesamowicie cieszy mnie ponad 50% stosunek wyświetleń do przeczytań, okazuje się że to nie puste wejścia, a ludzie faktycznie mnie czytają. Obecna stawka za 500 przeczytań w moim przypadku (obszerne artykuły, długi czas czytania) to ponad 20$! Porównując to z rynkiem reklam od Adsense na blogach czy nawet YouTube, to stawka jest naprawdę konkretna. Tyle na dzisiaj, zbieram się za pisanie, a Wam zostawię jeszcze cytacik z Twitterka: Jeśli to czytasz to miłego dnia i weź też porób coś produktywnego dzisiaj PS: Pojawiły się pewne zmiany w organizacji i zarządzaniu czasem- nadal liczę na Toggl ale nieco zmieniłem do tego podejście, pewnie opiszę w kolejnym wpisie. Przypomnę też o mało popularnej opsji "Obserwuj" na forum, całe 12 osób w prawie 4 lata i +45000 wyświetleń. Jeśli dobrze Ci się czyta to zachęcam- będziesz dostawał powiadomienia o nowych wpisach:
  8. Rób swoje i z czasem zaczniesz sobie ufać do tego stopnia że to minie . Już na ten moment spostrzeżenia, że to tylko zaburzenia nastroju, a finalnie i tak wszystko się układa. W tych wahaniach musisz dostrzec pewien schemat który ma miejsce za każdym razem gdy tego doświadczasz. Następnie znaleźć moment kiedy to się zaczyna i postarać się do tego nie dopuścić zajmując czymś innym. Moim zdaniem jak najbardziej to miejsce żeby coś z siebie wyrzucić. Wiele osób tutaj pracuje dokładnie tak samo jak Ty i przez takie sytuacje mogli już przejść . Jeśli myślisz nad sensem życia prywatnego w odniesieniu do izolacji spowodowanej niską samoceną to nie rób tego. Zamykanie się na świat to najgorsze co można sobie zrobić.
  9. Duże zmiany, długi wpis Internety, życie na forum. Przede wszystkim- powrót dziennika. Wpisy będą pojawiac się aczej nie codziennej ale można spodziewać się 3-4 tygodniowo. Tematem przewodnim dziennika będzie tytułowa "Publicystyczna gra". Jakby to obecnie zabawnie nie brzmiało- ja naprawdę chcę to robić, a chcę, bo bardzo lubię. Celem jaki chcę zrealizować "na łamach" dziennika będzie pierwsze 1000$ tylko i wyłącznie z pisania. Obecnie początki wyglądają tak: Tak więc można uznać, że startuje z 21.31$ / 1000$ Ile mi to zajmie? Nie wiem, ambicje mam bardzo duże. To już nie czas, gdzie będę chował się za swoimi "projektami". Dzisiaj to wszystko widać. Pracowałem, nie pracowałem, jest publikacja, czy nie ma, są aktywne tweety czy nie i tak dalej- widać zasięgi jakie robię, aktywność jaką uzyskuję. Moje publikacje dostępne są: https://medium.com/@jakemura, gdzie widać też ilość obserwujących, daty publikacji, ilość polubień, komentarzy, a także podlinkowanego Twittera, gdzie jest tak samo- wszystko jest transparentne. Mogę pokazać na żywym przykładzie moją drogę od pokazanych wyżej "drobnych" do poważniejszych pieniędzy z robienia tego co lubię- pisania. Jest w tym oczywiście cały aspekt marketingowy. Mimo że obecnie to ignoruje, to z czasem zajmę się linkowaniem wewnętrznym czy generalnym optymalizowaniem moich artykułów pod ruch z wyszukiwarek. Dodatkowo jest na chwilę obecną Twitter oraz społecznościowy aspekt Medium.com Tak wyglądają statystyki na chwilę obecną: Mogę się również pochwalić że 18 września pierwszy z moich artykułów otrzymał "kuracje", a więc kuratorzy platformy Medium.com uznali mój artykuł za wartościowy i zdecydowali się go dystrybuować dalej w obrębie platformy. Dopasowali go do popularnej kategorii lifestyle, waga tego jest podobna do pojawienia się w "proponowanych" na Youtube, po prostu platforma zaczyna nas promować. Współczynnik kuracji u najlepszych publicystów wynosi do 60%, a przeciętny waha się w granicy 10-20%. U mnie jest to obecnie środek ten skali, na 7 artykułów, 1 uzyskał kuracje. Dlaczego na 7, skoro artykułów mam 9? Dlatego że na kuracje czeka się do 2 tygodni, dopiero po tym okresie brak kuracji jest niemal pewny. Dwa ostatnie artykuły zostały opublikowane dwa dni temu, a artykuł "Why So Many of You Are Inactive on Twitter as a Writer?" zbiera naprawdę dobre oceny, wzbudza aktywność i uważam że ma bardzo duże szanse na kuracje, ten nowszy- moim zdaniem mniejsze ale nadal jakieś. Brak kuracji oznacza mniej więcej tyle, że jesteśmy skazani na własny marketing ale nadal możemy na artykułach zarabiać. Z dodatkowych informacji mogę napisać że jestem członkiem dwóch publikacji (odpowiednik magazynów w obrębie platformy)- ILLUMINATION (ponad 34 tysiące obserwujących) oraz The Innovation (10 tysięcy obserwujących), co zapewnia mi dodatkowe zasięgi i możliwości. Z uwagi na uzyskanie kuracji zostałem dodany do grona "ILLUMINATION curated", gdzie ten wybrany artykuł będzie dodatkowo promowany. Jeśli chodzi o aktywność z mojej strony. Całą przygodę z publicystyką zacząłem 7 sierpnia tego roku mając w tym okresie dość mało czasu. Był to okres sesji ale też rozwoju relacji, bo pochłaniało znaczną część mojego czasu. O ile na rozwój relacji nie szkoda mi czasu, bo warto o to dbać, o tyle brak sesji i generalnie studiowania dopiero teraz otwiera wszystkie możliwości grania "full out". Przez ten czas wszelakimi interakcjami w obrębie platformy zdobyłem 582 obserwujących, którym moje artykuły wyświetlają się na stronie głównej w zakładce "Your Network". Jest to więc jakiś podstawowy zasięg doliczając do tego bycie częścią wyżej wspomnianych publikacji. Dodatkowym źródłem jest Twitter na którym w ostatnim czasie nie byłem szczególnie aktywny, a buduje go również od 7 sierpnia 2020 roku: Mimo wszystko dwie najważniejsze statystyki rosną Także, tak wygląda start mojej "publicystycznej gry". Wszystko wymaga jeszcze dopracowania, a ja musze zgrabnie łączyć pisanie z marketingiem. Jeśli o ten marketing chodzi, to muszę zadbać o solidny Newsletter, osadzić go gdzieś w artykułach, zadbać o grafiki do moich sociali z artów, zwiększyć aktywność na Twitterze, popisać arty do linkowania wewnętrznego- sporo pracy. Jeśli chodzi o Newsletter, to @Snaggy polecił mi https://www.getresponse.com i prawdopodobnie z niego będę korzystał. Druga ważna informacja jest taka że wraz z moim poradnikem dołączyłem do Mentoringu Get Paid 2.0 jak możecie zobaczyć na pierwszej stronie dziennika: https://make-cash.pl/muraszczyk-in-the-publishing-game-t21285 czy w temacie sprzedaży: https://make-cash.pl/kompleksowy-mentoring-pozycjonowania-seo-sem-rankerx-t23967/ Ostatni wpis w temacie sprzedaży zawiera wszystkie informacje dla dawnych jak i przyszłuch kupujących. W razie czego proszę wysyłać do mnie wiadomości prywatne, a nie pisać tutaj w dzienniku. Od poradnika jest temat sprzedaży, wiadomości prywatne oraz strona sprzedażowa: https://getpaid20.pl/mentoring-seo-grupa-get-paid-2-0-muraszczyk/ Współpraca z @mysc'em jest o tyle istotna ze teraz mogę się zajmować jedynie wsparciem i aktualizowaniem poradnika. Dzięki temu produkt nie zostanie zaniedbany przez brak mojego czasu na jego odpowiednie promowanie. Taki ruch zapewnia mi możliwość połączenia tego wszystkiego, a grupa Get Paid 2.0, to bardzo dobre miejsce, do którego już niedługo dołączą kolejni autorzy, więc warto być tego częścią. O Życiu Tak jak wpisałem w poprzednim wpisie- jest naprawdę dobrze, choć pracy czy ciężkich decyzji nie brakuje. Ostatnią poważną decyzją, która zapadła wczoraj jest moja rezygnacja ze studiów. Może gdyby nie zdalne nauczanie, to bym kontynuował "naukę"- wszystko w miarę zaliczyłem (musiałbym mieć jakieś warunki) ale z uwagi na formę zdalną traci to dla mnie sens. Poszedłem tam głównie nadrabiać relacje, nie widzę się w ciasnym garniturze jako prawnik, czy (co gorsza) zaledwie stażystą za kilka lat. Zmarła 18 września tego roku wybitna sędzina sądu najwyższego w USA powiedziała kiedyś: "I tell law students… if you are going to be a lawyer and just practice your profession, you have a skill—very much like a plumber. But if you want to be a true professional, you will do something outside yourself… something that makes life a little better for people less fortunate than you." - Ruth Bader Ginsburg Tym bym właśnie ewentualnie został- hydraulikiem prawa, nie buło w tym pasji. Być może mógłbym zaciskać zęby i dalej w to iść, jednak gdy już wiem co chcę robić, a nawet aktywnie robię, to bardzo się dusiłem. Ciekawostką jest, że pierwotnie próbowałem zapisać się na filozofie ale nie było jej zaocznie, zapisałem się na dziennikarstwo zaoczne (z uwagi na ten zapęd do pisania, którego już wtedy byłem świadomy), zostałem przyjęty ale finalnie nie utworzył się kierunek i tak oto znalazłem się na prawie. Dobrnąłem w nim aż do tego momentu, bo miałem kilka relacji na których mi zależało i tak naprawdę zdawałem egzaminy żeby je utrzymać i dalej być częścią tej grupy. Dzisiaj te relacje są na tyle silne, że już nie potrzebuje złudzenia studiowania by podtrzymać. Drugim aspektem jest status studenta, który przysługuje mi do 26 roku życia, a więc do stycznia 2021 roku. Do 31 października status nadal jest aktywny, więc idąc dalej zyskałbym zaledwie dwa miesiące musząc po drodze zapłacić dwa razy czesne oraz warunki na czym w ogólnym rozrachunku bym stracił. Mimo że mogłem iść dalej, to już po raz czwarty w swoim życiu zrezygnowałem ze studiowania. Absolutnie nie uważam tego za stratę czasu, ani tego roku ani poprzednich. Wszystkie te decyzje miały jakiś motyw. Dobrze wspominam ten rok i nie czuje żadnej straty, ani finansowej, ani nie szkoda mi tych wszystkich zaliczeń- były to fajne przeżycia. Natomiast nieszczególnie mam ochotę siedzieć na 3 godzinnych lektoratach z języka angielskiego w momencie gdy już pisze obszerne artykuły w języku angielskim, odrabiać z niego pracę domowe czy uczyć się łaciny (w tym "ryć" paremie na pamięć). Generalnie lubię sobie intelektualizować i uniwersytet to zdecydowanie miejsce w którym czuję się bardzo dobrze natomiast w obliczu wszystkich zaniedbań i powrotu do podatków w wieku 26 lat- to nie czas i miejsce żeby łapać wszystkie sroki za ogon. Natomiast zapewne napiszę na temat temat obszerny artykuł na Medium. Na dzisiaj tyle. Tematem przewodnim dziennika jest obecnie publicystyka i drogą do pierwszego 1000$. W tle naturalnie będzie pojawiał się segment "o życiu" z czego już dobrze mnie znacie. Dodatkowo zobowiązałem się napisać darmowy poradnik o Medium.com na podstawie tego, czego już się nauczyłem i tak uczynię jak tylko będę miał więcej czasu.
  10. Miło mi poinformować że od dzisiaj poradnik wchodzi w skład "Kompleksowych Mentoringów" Get Paid 2.0 Opis oferty znajduje się na zaktualizowanej pierwszej stronie tematu, poniżej oraz na: https://getpaid20.pl/muraszczyk ______________________________________________________________ Jakie zmiany to oznacza dla mnie? Przede wszystkim moja rola spada jedynie do odpowiadania na Wasze pytania odnośnie oraz aktualizowania produktu. Marketing oraz inne kwestie sprzedażowe i księgowe zapewnione są przez @mysc'a. Wszystko to oznacza że będę miał więcej przestrzeni żeby dalej rozwijać ten produkt - a na tym mi bardzo zależy ______________________________________________________________ Jakie zmiany to oznacza dla moich dotychczasowych klientów? Obecny PDF przestanie być rozwijany, ale każdy kto już go nabył w ciągu ostatnich 3 lat -> otrzyma dostęp do nowej wersji całkowicie bezpłatnie. Zawartość zostanie odnowiona, rozszerzona i udostępniona w bardziej przejrzystej formie, łatwiejszej w aktualizowaniu. Każdy otrzyma dożywotni dostęp do Mentoringu Get Paid 2.0 z odblokowanym działem mojego autorstwa. W związku z fuzją, poza samym poradnikiem otrzymacie także: - dostęp do "materiałów wspólnych" Get Paid 2.0 - bonusowe stawki, a więc 5% do mylead.pl, eforsa.pl oraz lead.network - możliwość udziału w konkursach w ramach społeczności - staniecie się pełnoprawnymi członkami Get Paid 2.0, bez dodatkowych opłat * Oczywiście aktywne zostają także wszystkie gratisy, które oferowałem, a więc: - Szereg kodów zniżkowych, a w tym RankerX -20%, Proxy do -20%, czy -10% na SEO Toolsy dostępne na forum - Lista podstawowych profili i blogów - Wszystkie przyszłe aktualizacje w cenie zakupu ______________________________________________________________ Jak otrzymać dostęp do nowej wersji mentoringu? Na grupie discord znajduje się podpięta wiadomość z informacjami ale konkretnie: Osoby które kupiły poradnik w przeszłości otrzymają wszystkie obecne benefity, a więc pełnoprawny dostęp do Get Paid 2.0 wraz z +5% do stawek dla mylead.pl, eforsa.pl oraz lead.network! Jeśli ktoś zakupił poradnik w 2017 roku, to otrzymał już dwie duże aktualizacja (ostatnia z Lipca 2020 roku), a teraz otrzyma dodatkowe benefity! Jedyne co musicie zrobić, aby otrzymać dostęp do nowej formy poradnika która będzie dostępna od 12 Października, to: a) jeśli nie macie konta w Mentoringu Get Paid 2.0, musicie je założyć według instrukcji, która jest podpięta na grupie discord b) jeśli macie konto, musicie mi podać nick do aktywacji - tutaj, na konkurencyjnym forum lub na discordzie ______________________________________________________________ DLA PRZYSZŁYCH KLIENTÓW trwa przedsprzedaż poradnika do 11.10.2020 Przedsprzedaż rusza już teraz, możecie nabyć poradnik w cenie 315 zł. Przedsprzedaż oznacza otrzymanie poradnika w obecnej formie (PDF'a wydanego w lipcu tego roku), czyli jeszcze przed osadzeniem go na forum. Po okresie przedsprzedaży otrzymacie pełnoprawny dostęp nowej odsłony w Get Paid 2.0. W praktyce więc, do 11.10.2020 w starej cenie -> otrzymujecie dwie wersje poradnika (2w1) Po 11.10.2020 cena wzrośnie do 399 zł, a poradnik będzie osadzony w dziale Mentoringu Get Paid 2.0. PDF zostanie całkowicie wycofany. To ostatnia szansa aby go nabyć ______________________________________________________________ Kompleksowy Mentoring Pozycjonowania Muraszczyka (SEO/SEM/RANKERX) PEŁNE OPRACOWANIE METOD POZYCJONOWANIA I AUTOMATYZACJI LINKOWANIA WEDŁUG MURASZCZYKA Mentoring jest rozwijany od kwietnia 2017 roku! Całość jest zarobkowo dostosowana m.in. do możliwości serwisów: | MyLead | Ogads | Lead.Network | Eforsa | —> LINK DO OPISU PEŁNEJ OFERTY <— —> LINK DO KASY <— Jednorazowa opłata za dołączenie: 315zł (do 11.10.2020, później 399zł) Jako członek mentoringu, możesz aktywować stałe +5% do wszystkich stawek w mylead.pl oraz lead.network oraz eforsa.pl!
  11. Kibicuje, będę zaglądał Zawik Polecałbym Ci jednak się czymś zainteresować, czy do 26 roku życia podtrzymywać status ucznia na inne sposoby jak chociażby szkoła policealna. Ma to ogromne znaczenie w rozliczeniach, więc warto o to dbać
  12. To pytanie jest dość absurdalne. Możliwości zarabiania w internecie idą od podstawowych zleceń, copywritingu, a więc bycia freelancerem, przez własną agencję np social media, całe ecoomerce czy drop, aż do afiliacji w sieciach takich jak nawet Amazon czy rodzinnie Allegro. Zrób szerszy research, jeśli znasz angielski to przejrzyj zagraniczne fora. Odpowiadając szczerze, tak- większość osób "ciuła" drobne, dorabia kieszonkowe do wypłaty i tak, zwykle są to osoby młode. Zastanów się czy 30 letni facet prowadziłby dziennik na forum, a jeśli tak, to w jakim celu. Takie dzienniki zwykle mają przeważający aspekt psychologiczny czy motywacyjny na początku drogi, a później są porzucane. Rozumiem o co pytasz, bo pokazywanie 2,3,4 tysięcy miesięcznie brutto miesięcznie, gdzie sam czynsz za mieszkanie może sięgać 2 i więcej tysięcy może być dla kogoś w Twoim wieku zabawne. Wielu rówieśników w tym wieku jest już po specjalizacjach czy po stażowych okresach i zaczynają zarabiać poważniej myśląc już raczej o kupnie mieszkania czy domu, a nie ciułaniu w internetach (pisze oczywiście o tej bardziej ogarniętej grupie). Jednak z drugiej strony możliwości masz dokładnie nieograniczone, pytanie co w ogóle potrafisz- umiesz zrobić stronę, rozumiesz social media, znasz się na reklamach, pozycjonowaniu, masz budżet? Jeśli tak to super, możesz spróbować. Jeśli nie to po co w ogóle pytasz? Jeśli tego wszystkiego nie potrafisz i w wieku 30 lat wchodzisz na fora zarobkowe, to wybacz ale jeśli chodzi o rodzinę, to lepiej idź do normalnej pracy. Naprawdę nie wiem czasem co ludźmi kieruje, a szczególnie w tym wieku- nagle się budzą i wszyscy będą robić "biznes". To tak jakby czytać przez 10 lat o pokerze nigdy nie grając lub grając na starych zasadach, finalnie pójść do kasyna, usiąść przy stole z ludźmi którzy grają zawodowo 5-10-15-20 lat i mieć w ogóle jakieś nadzieje na utrzymanie rodziny. Napisz czy w ogóle na czymkolwiek się znasz. Wtedy może uzyskasz konkretną odpowiedź czy w obszarze o który pytasz ktoś osiąga takie, a takie wyniki. Póki co wygląda na to ze w ogóle nie rozumiesz co się dzieje, nie rozróżniasz sieci, widzisz tylko cyferki i pytasz czy Ogólnie w internecie można zarobić. Można ale rynek jest konkurencyjny, pytanie czy Ty cokolwiek potrafisz. Pytanie o liczby to kolejny absurd. Musisz zrozumieć że ciągła działalność w internecie również równa się działalności gospodarczej, spółce czy innej formie, więc oczekujesz że ktoś Ci tu wrzuci zestawienie przychodów (żeby to zrozumieć spróbuj pójść do lokalnego sklepiku i spytaj jak idzie)? Jeśli ktoś przeżyje to "drobne", to zaczyna po prostu prowadzić swoją działalność, co szczególnie się nie różni od działalności (zwykle) usługowej w innych obszarach poza internetem. Tak jak ktoś jest specjalistą od strzyżenia włosów i "się kręci" tak samo ktoś jest specjalistą od afiliacji czy czegoś innego w internecie. Pytanie czy nim jest i na ile dobrym. Także wybacz, w internecie jak i wszędzie można zarobić. Dzisiaj internet się już sprofesjonalizował więc jeśli nie jesteś specjalista w jakiejś dziedzinie to odpuść, jeśli jednak Ci zależy to zacznij coś robić i sprawdź sam. Zastanów się czy w ogóle to lubisz, bo jeśli chcesz wejść do internetów tylko po pieniądze mimo że w ogóle tego nie czujesz- to słabo. "Jak mi powiedzą że można to zacznę, jak powiedzą że nie można to nie zacznę"- przegrany mindset już na starcie jak na moje ale whatever- powodzenia w życiu.
  13. Potwierdzam pełną aktualność oferty zgodnie z opisem powyżej na wrzesień. Wszelkie pytania odnośnie poradnika proszę wysyłać w prywatnej wiadomości. Chciałbym żeby ten temat pozostał zbiorem opinii czy informacji z mojej strony.
  14. Dawno się tu nie odzywałem, nawet nie dlatego że już uciekam z tej społeczności, a miałem po prostu strasznie dużo na głowie. #Życie Jest tutaj naprawdę dobrze, wszystkie te ciężkie chwile, rozterki i tak dalej wreszcie poszły w niepamięć. Mój poziom motywacji do życia jest na najwyższym od lat poziomie. Mógłbym to porównać do tego co działo się w wieku 21 lat jak zaczynały się dobrze już opisane w tym dzienniku problemy rodzinne. Działałem wtedy jak robot, a wyniki były naprawdę solidne. Była to wtedy duża motywacja ale negatywna, bardziej taka chęć wyżycia się. Dzisiaj jest to naprawdę poukładane, a ja czuję ogromne spełnienie z tego co robię- jest to naprawdę niesamowite. Poza pracą jest u mnie lepiej również w relacjach, a to naturalnie motywuje do pracy nie patrząc już tylko na siebie, fajnie mieć z kimś wspólne plany. To otworzenie się, przerwanie jakiegoś chowania się za avatarem na forum, pokazanie siebie i tego co robię naprawdę mnie nakręciło. Niejako przerwało jakiś bezsensowny cykl w którym tkwiłem. #Praca Internetowa Coś tam nadal dłubie sobie w CPA ale coraz to mniej. Mam w planach utworzenie jakiś stronek pod Adsense (lub coś w tym kierunku), Amazona czy nawet pod polskie sieci typu Mylead żeby stale utrzymywać kontakt z SEO. Lubię to robić, natomiast forma bankowania na krzywych ofertach mnie odrzuca na dobre, nie daje to żadnej satysfakcji poza pustym pieniądzem.Jest to jakiś moment przebranżowienia się, który pewnie nie będzie lekki finansowo ale tego chcę. Będę nieco mniej aktywny w społecznościach internetowych o czym pisałem już wyżej. Prawdopodobnie duże zmiany czekają również mój produkt- poradnik. Na ten moment wszystko jest w 100% aktualne i tak będzie, natomiast być może poradnik wejdzie pod inny sztandar. Nie chcę zbytnio tego teraz opisywać, bo póki co rozmawiamy, jednak czuje że napisałem naprawdę wartościowy produkt, a nie mam czasu go właściwie promować. Moja aktywność na forum jest znikoma, a tematu nawet nie podbijałem, nie promowałem w żaden sposób. Jakoś nie mam czasu, a szkoda mi żeby tak soczyste 111 stron A4 nie sięgnęło większej publiki. Także wszystko jest aktualne, a nawet jeśli forma by się nieco zmieniła, to produkt dalej jest mój i zapewniam do niego pełne wsparcie. Z dużym prawdopodobieństwem będę rozwijał go z czasem na rynku globalnym za pośrednictwem tego co robię, zasięgu który buduje, a wersja polska będzie naturalnie temu towarzyszyć. To niemalże gwarantuje stały dostęp do kolejnych wartościowych aktualizacji. #Publicystyka Czuje że się spełniam jak nigdy w życiu i że wreszcie mogę właściwie kapitalizować swój potencjał we właściwy sposób. Swoje pierwsze 30 dni na platformie Medium opisałem bardzo dokładnie we wczorajszym wpisie, w którego napisanie włożyłem sporo pracy (wszelakie statystyki ale też wyniki chociażby na twitterze oraz pierwsze zarobki): https://medium.com/illumination/detailed-summary-of-my-first-30-days-on-medium-as-a-writer-b48b7c9bc5d1 Po zaledwie 30 dniach, gdzie nie miałem szczególnie dużo czasu na pisanie z uwagi na egzaminy na uczelni i inne obowiązki, już zaczyna "wpadać" blisko 1$ dziennie. Ja wiem że to zabawne pieniądze, jednocześnie uwierzcie mi że to aż dziwne uczucie jak te zarobki pojawiają się na koncie. Przez lata pisałem tutaj na forum czy innych forach obszerne wpisy po nawet 1000 słów i nikt nigdy mi za to nie zapłacił, nawet o tym nie myślałem. Zarabianie na pasji to naprawdę uczucie które ciężko opisać, jest to satysfakcja na niesamowitym poziomie. W tym miesiącu już dość dobrze zrozumiałem platformę oraz będę znacznie aktywniejszy, także być może już wrzesień zamieni "pieniążki" z pisania w pieniądze. Zdecydowanie czuje że mam duże możliwości i nie czuje się jako mała przestraszona myszka na ogromnej platformie. Może to początek drogi ale wiem że wyniki to tylko kwestia czasu tak długo jak będę systematyczny w tym co robię. Mam takie podejście że podchodzę do tematu profesjonalnie, tak jak to było tutaj na forum. Nigdy nie mam podejścia że "tak o będę coś robił", jak się w coś angażuje, to się angażuje.. Oczywiście skala "bycia kimś" na globalnej platformie, a forum internetowym to inna liga ale to również mi się podoba, wreszcie jakieś nowe wyzwanie i ten grind od zera w globalnej społeczności, gdzie jestem dokładnie nikim . Simillarweb pokazuje że Make-cash inkasuje 230 tysięcy wejść miesięcznie (co jest bardzo dobrym wynikiem jak na forum o tej tematyce) podczas gdy Medium ma tych wejść blisko 190 milionów. Fascynuje mnie jak ogromne możliwości daje taka publicystyka. Działając w jakiś formach szemranego marketing internetowego miałem wyrzuty sam względem siebie. Czułem że to co robię nie zawsze jest do końca fair i to mnie blokowało. Dzisiaj nie blokuje mnie nic, mogę osiągnąć dowolnie dużo, a wszystko co robię może realnie się przydać, umilić czas czy nawet zainspirować- jest to niesamowite uczucie. Obiecałem poradnik odnośnie Medium.com i prędzej czy później go napiszę, nie chciałem tego robić gdy sam mało wiedziałem. Okazuje się że jest to bardzo ciekawa, przemyślana platforma. Sporo informacji można już wyciągnąć z wpisu podlinkowanego wyżej. Opisując model biznesowy medium w skrócie. Platforma nie zawiera reklam, bazuje jedynie na członkostwie. Każdy może przeczytać 5 artykułów na miesiąc za darmo oraz ma miesiąc darmowego okresu próbnego. Po tym czasie musi opłacić członkostwo lub zaakceptować limit 5 artykułów na miesiąc. Publicyści są wynagradzani za czas jaki spędzili członkowie czytając ich treści. Algorytm liczy jaki jest nasz wkład w utrzymywanie uwagi odbiorcy bazując na czasie czytania. Na tej podstawie przyznaje nam dany % opłaconego członkostwa. Druga możliwość to zapisane ciasteczka, a więc nasz wkład w kupno przez dana osobę subskrypcji w przyszłości (zdaje się że mają ważność 30 dni). W ten sposób platforma jest wolna od reklamodawców, ma bardzo silną społeczność, a publicyści mogą pisać wartościowe treści ponieważ są za to odpowiednio wynagradzani. Jest to powód dla którego nie jest to durne brukowe pisanie rodem z pudelka, a zbiór całkiem wartościowych treści. Czasem pewnie wrócę do dziennika w takiej formie, bo być może jest to ktoś kto jest ciekawy losów muraszczyka. To czy dziennik będzie miał jakąś przyszłość zależy też w dużej mierze od rozwiązania kwestii z poradnikiem o których pisałem powyżej. Naprawdę nie chciałbym zmarnować tego produktu, a brakuje mi na to wszystko czasu. Sam nie wiem jaką formę to wszystko może przyjąć, póki co ten wpis napisałem w formie pamiętniczka przy kawie. Mam nadzieje że nie najgorzej się to czyta i że ktoś dotrwał do tej ostatniej na dzisiaj kropki.
  15. Ostatni dzień promocji, do końca dnia można nabyć poradnik w cenie -20% = 250 zł, od jutra cena wraca do normy, a więc 315 zł Wszelkie pytania odnośnie poradnika proszę wysyłać w prywatnej wiadomości. Chciałbym żeby ten temat pozostał zbiorem opinii czy informacji z mojej strony.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .