Skocz do zawartości

Muraszczyk

Elita
  • Liczba zawartości

    861
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Ostatnia wygrana Muraszczyk w dniu 19 Styczeń

Użytkownicy przyznają Muraszczyk punkty reputacji!

Reputacja

1218 Pro Earner

O Muraszczyk

  • Tytuł
    Poziom 5

Informacje

  • Zarabiam na
    PPA

Ostatnie wizyty

8832 wyświetleń profilu
  1. Tak, oczywiście, choć i tutaj lepiej zwrócić się per "Wy" (czytelnicy) niż "Ty" (czytelniku). "Jeśli chcecie więcej takich wpisów, to napiszcie w komentarzu" > "Jeśli chcesz więcej takich wpisów, to napisz komentarz." Według mnie to tworzy relacje autora i czytelników jako społeczności, podczas gdy pisanie na "Ty" to próba budowy relacji z jednostką której chcemy coś, kolokwialnie pisząc, wcisnąć.
  2. Hej, poniekąd sam sobie odpowiedziałeś z czym i jak Ci się to kojarzy Jeśli chodzi o sam warsztat, to nawet w języku angielskim sugeruje się opisywanie swoich przeżyć dając przykład oczywiście jako "ja," a pisząc np. o relacjach międzyludzkich używać "my" biorąc tutaj zarówno siebie jak i czytelnika za przykład "my jako ludzie mamy tak i tak." Używanie "you" w liczbie pojedynczej, a nawet mnogiej wcale nie załatwia sprawy, bo nadal wypisujesz się z przykładu - kierujesz się jako "Tobie zdarza się robić tak i tak," lub "Wam zdarza się robić tak i tak," a Ciebie w tym nie ma, stoisz z boku. To właśnie robią coache narzucając formę, która ma dowodzić że oni są nawet nie tyle co z boku, co ponad tym przypadkiem, a nas biednych, nieświadomych ludzi tego uczą. Nic dziwnego ze ta forma kojarzy się negatywnie, bo taka właśnie jest . Innymi słowy, o wiele więcej zyskasz pisząc "tak już mamy jako ludzie, wiem że to trudne ale ja poradziłem sobie tak i tak" niż "zapewne zdarza ci się popełniać taki błąd, teraz Cię nauczę jak z tego wyjść." Teksty zawierające personalną historię spisują się najlepiej, a nie stawianie się ponad czytelnikiem to podstawa, no chyba że chcesz być coachem.
  3. Hej! Zapewne wiele osób kojarzy mnie z wieloletniej aktywności na forum czy Dziennika Muraszczyka, który zdecydowałem się zamknąć na początku grudnia. Podjąłem taką decyzje z uwagi na cały proces "szukania siebie," który jest widoczny na ostatnich stronach. Zawsze potrzebowałem miejsca do wyrażania się, bo zdecydowanie jestem posiadaczem "osobowości dygresyjnej," jednak uznałem że dziennik to złe miejsce - dlatego powstał blog tutaj na forum i nie tylko. Blog zawęża moje pisanie tylko do konkretów, więc jeśli ktoś widział wartość w moich rozmemłanych wpisach w dzienniku, to tutaj znajdzie jej więcej. Jak wiecie, lub nie, od jakiegoś czasu "bawię się" w publicystykę. To może już nie tyle co się bawię, bo zaczyna być to moja praca, która scala wszystko co do tej pory robiłem- SEO, marketing (social media, budowanie marki) i pisanie. Informacje o tym, co, gdzie robię, możecie znaleźć w opisie Bloga Muraszczyka (będę stale aktualizował) Zachęcam również do kliknięcia przycisku "Obserwuj" - zdaje się ze zostaniecie wtedy powiadomieni o nowych wpisach na forum oraz mailowo. Poniżej załączam dzisiejszy wpis: Pisze obecnie w kilku miejscach, niemniej postaram się wrzucać tutaj co najmniej kilka obszerniejszych wpisów (~1000 słów) każdego miesiąca. O wszystkich wpisach będę informował dodatkowo w tym temacie, a tymczasem zachęcam do przeczytania, obserwowania czy komentowania- do następnego! : )
  4. Prowadzenie dziennika, to świetny pomysł nie tylko dla nastoletnich dziewczynek, czy osób z zapędem literackim. Okazuje się że to znana od czasów wynalezienia pisma metoda na poukładanie swoich myśli i zorganizowania swojego życia. Codziennie pisanie może pozytywnie wpłynąć na kreatywność, redukcje stresu (uwolnienie się od myśli poprzez zapis) czy zwiększenie produktywności. Najlepszym dowodem że dzienniki mają sens są ludzie którzy w ten sposób organizowali swoje myśli, zapisywali pomysły, prowadzili swoje prace, a min. Leonardo da Vinci, Ludwig van Beethoven, Charles Darwin, Marie Curie czy Winston Churchill. Dziennik można podzielić na kilka grup, a przede wszystkim na: Ogólne i Tematyczne oraz Prywatne i Publiczne Ogólne mogą pomóc w codziennym życiu. Chodzi tutaj o najzwyklejszy notes i swoisty dialog z samym sobą najczęściej na papierze. Tematyczne, to chociażby dzienniki pracy (o których niżej) ale również dziennik diety, ćwiczeń czy nauki. Prywatne, to te które piszemy na własny użytek najczęściej w fizycznym notesie. Publiczne, to chociażby dziennik zadań w przypadku pracy grupowej, czy dziennik na forum internetowym, którym chciałbym zając się dzisiaj. Osoby z forum mogą znać mnie z mojego Dziennika Muraszczyka, jednak zanim zacząłem go prowadzić, to już od wielu lat korzystałem z tej formy zarządzania sobą - do dziś w szafie mam zapisane kilka pełnych zeszytów z datami. Przez blisko rok utrzymywałem nawyk żeby codziennie rano zapisać datę i pisać sam do siebie przez kilka minut. Był to taki dialog z samym sobą - co dzisiaj powinienem, co mnie czeka, jakie mam obowiązki, czego chcę i tak dalej. Pamiętam że bardzo mi to pomagało w trudniejszych chwilach mojego życia. Moment zapisu był swoistym wyzwoleniem od danego problemu poprzez wyrzucenie go z siebie, a to zmieniało perspektywę. Przechodząc do tytułowego publicznego dziennika pracy. W moim przypadku łączył on życiowe przemyślenia z pracą, a było to możliwe dlatego, że mogłem "chować się" za pseudonimem. Swój dziennik założyłem w 2016 roku i początkowo byłem nastawiony jedynie na zarabianie, choć po powrocie w 2019 roku było to raczej miejsce do szukania siebie i poukładania sobie pewnych spraw. Uważam że jest to świetna forma organizowania siebie i swojej pracy, szczególnie dla osób początkujących lub średnio zaawansowanych. Jakie są więc zalety prowadzenia publicznego dziennika pracy w danej społeczności: Znajomości. Dziennik to moim zdaniem najlepsze miejsce żeby się pokazać i złapać jakieś kontakty, z których mogą wynikać kolejne to możliwości. Ja w świat marketingu internetowego wszedłem kompletnie sam - po prostu rejestrując się na forum i to właśnie w dzienniku zacząłem budować pierwsze relacje w społeczności. Jeszcze w 2015 utworzyłem swój pierwszy dziennik (przed "Dziennikiem Muraszczyka"), dałem znać że uczę się SEO i bardzo szybko złapałem kontakt z Moriartym, który ówcześnie wprowadzał mnie w SEO i chętnie odpisywał na nawet najgłupsze pytania- dzięki! Weryfikacja działań. Osoby początkujące popełniają wiele błędów i nie ma w tym nic złego, no - chyba że się o tym nie dowiedzą. Wystawienie swoich planów na świecznik pozwala innym na krytykę z której warto czerpać, bo bardzo często jest merytoryczna. Lepiej zostać skrytykowanym niż bić głowią w ścianę i zastanawiać się czemu efekty nie przychodzą. Warto korzystać z rad osób, które są bardziej zaawansowane, w tym przypadku, w pracy w domu. Nauka systematyczności. Dziennik co do zasady zakłada ze będą to podsumowania dziennie lub okresowe (np. tygodnik), co często łączy się z danymi celami "do kolejnej aktualizacji." Jest więc sztywna data, dany cel i czas, który, cóż - "leci." Musimy więc być systematyczni albo do kolejnej aktualizacji wrócimy z niczym. Zewnętrzna motywacja. Nie zawsze samodzielnie jesteśmy w stanie utrzymać wysoki poziom motywacji i choć na tym powinniśmy się skupiać, to miło czasem dostać komentarz "kiedy nowy wpis, jestem ciekawy jak ci idzie," etc. Dodatkowo, jeśli powiedzieliśmy "A" (wyznaczyliśmy cele, podaliśmy datę), to warto byłoby powiedzieć "B," (podać progress zgodnie z daną datą) inaczej zachowamy się niekonsekwentnie. Jest to szczególnie ważne dla osób, które realnie pracują w domu jako chociażby "side hustle" (poboczna/dorywcza praca), bo w przypadku takich działań brakuje motywacji płynącej z otoczenia, a można ją znaleźć właśnie w dzienniku - stać się częścią społeczności. Lepsza organizacja/Nauka organizacji. Naturalną korzyścią prowadzenia dziennika jest nauka budowanie planów i celów. Jest to szczególnie użyteczne dla osób, które mają z tym problem, ponieważ bardzo szybko uzyskają publiczną weryfikacje, co może skłonić do refleksji. Prowadzenie dziennika, czy tygodnika, może nauczyć wyznaczania realnych celów, co jest bardzo ważną umiejętnością podczas całego życia. Powodem dla którego wiele dzienników znika po wpisie powitalnym jest wyznaczanie nierealnych lub zbyt odległych celów, natomiast regularne prowadzenie może z tego wyleczyć, a umiejętność planowania zostanie na całe życie. Wizualizacja swoich celów, ciągłość działania. Zapisanie celów publicznie pozwala wrócić do nich w każdym momencie i zaktualizować postęp, oraz zapewnia ich ciągłość. To pozwala zachować stały, wcześniej wyznaczony tor działania bez większych modyfikacji. Dziennik jest publiczny, więc możemy co najwyżej poinformować o zmianach ale nie możemy celów zmienić, bo przecież czytelnicy nie są ślepi. Poukładanie sobie innych spraw z życia. Większość najchętniej czytanych dzienników nie sprawdza się tylko do pracy, a dodatkowo opowiada przeróżne historie. Często osoby załączają plan ćwiczeń, cele na siłowi ale też (jak robiłem to ja) opisują dość dogłębnie inne życiowe sytuacje. Skoro i tak jesteśmy schowani za pseudonimem, avatarem, to nie mamy tak naprawdę nic do stracenia - możemy się wygadać i być może uzyskamy jakąś ciekawą poradę lub pomożemy innym. W swoim wieloletnim działaniu dostałem wiele wiadomości prywatnych typu "Dziękuje, twój wpis rozwiązał mój problem," jak i "byłem w podobnej sytuacji, a żeby z niej wyjść zrobiłem to, to i to." Dla osób początkujących czy średniozaawansowanych dziennik ma tak naprawdę same plusy, szczególne na forum, gdzie jesteśmy dodatkowo pod pseudonimem. W przypadku osób zaawansowanych, które osiągają wysokie wyniki, publiczny dziennik może się okazać problematyczny - świecenie bardzo wysokimi wynikami na forum publicznym jest po prostu nierozsądne. Podsumowując - moją rada dla każdej ambitnej osoby, która dołącza do społeczności "marketingu internetowego" jest: Załóż dziennik pracy i prowadź go aktywnie mimo wyników, biorąc pod uwagę rady osób, które mają za sobą jakieś sukcesy w dziedzinie, w której chcesz się rozwijać.
  5. Hej! Fajnie że zaczynasz od dziennika- to dobre miejsce żeby usystematyzować swoją prace, a nawet złapać jakieś kontakty czy otrzymać wskazówki : ) Bardzo fajnie, konkretnie opisane. Mogę się przyczepić jedynie do wielkości czcionki- moim zdaniem nieco za duża (strasznie męczy oczy na większym monitorze). Powodzenia, mam nadzieje że nie znikniesz po pierwszym wpisie
  6. Fajnie jakby w dzienniku pojawiły się jakieś konkrety np. grafiki, czy jasne cele do których dążysz, bo póki co jest bardzo ogólnie : ) Pozostaje liczyć że dziennik nie skończy się na pierwszym wpisie, co niestety czasem się zdarza Powodzenia!
  7. Muraszczyk

    Dzień dobry!

    To już zależy jakie masz standardy Jest możliwe żeby już w pierwszym miesiącu zarobić "nawet" kilka stówek, jednak wszystko zależy od tego co już potrafisz, a dalej naturalnie od zaangażowania. Sugerowałbym zwrócić się do jakiegoś mentora tutaj na forum-- darmowego lub płatnego, bo łatwo będzie Ci się zgubić samemu.
  8. Potwierdzam pełną aktualność oferty zgodnie z opisem na pierwszej stronie na styczeń 2021 roku.
  9. Podoba mi się jak estetycznie prowadzisz dziennik, więcej grafik poproszę, będę zaglądał Co studiujesz?
  10. Uaa, nie sądziłem że moje życie emocjonalne zmieszane z rozterkami egzystencjalnymi może okazać się aż tak ciekawe na forum zarobkowym . Nie no, żartuje sobie- było też sporo testów produktywności czy marketingu. Dziękuje wszystkim którzy czytali, może kiedyś wrócę! Zaciekawiłeś mnie z tym najczęściej czytanym tematem, to naprawdę aż taka skala? Ja zapamiętam rok 2020 jako rok zmian, zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Ostatni kwartał to wyjście z cienia marketingu internetowego i próba publicystyki na Medium wraz z budowaniem personalnego brandu. Są to początki ale idzie całkiem dobrze i jest w tym więcej pasji niż kiedykolwiek. Pisałem zawsze ale tak naprawdę największy przełom w tej dziedzinie, to było właśnie prowadzenie dziennika- wystarczy spojrzeć na długość niektórych wpisów. Można powiedzieć że warsztat, czy odwagę do pisania, publikowania nawet dziwnych przemyśleń budowałem na Make-cash.pl To dobre miejsce na podziękowania dla ekipy- dzięki, fajnie że nadal dbacie o tą społeczność Finalnie, zachęcam wszystkich, a szczególnie początkujących/średniozaawansowanych użytkowników do zakładania dzienników. Jest to dobre miejsce do nauki planowania, stawiania sobie celów, walki z produktywnością, a aktywne prowadzenie zapewnia solidny zastrzyk motywacji, czasem pozytywnej presji do osiągania celów. Natomiast poza kwestiami zarobkowymi czy motywacją mogą Wam pomóc poukładać pewne sprawy, a i tak jesteście anonimowi- zawsze możecie się wygadać miedzy wierszami i może uzyskać jakąś pomoc/poradę. Umówmy się że żyjemy obecnie w trudnych czasach pandemii i wszyscy zmagamy się z jakimiś problemami, czy to utratą pracy, czy poczuciem samotności, więc warto się wspierać, a przestrzeń do tego macie właśnie w dziale dzienniki pracy. Sam do dzisiaj chętnie przeglądam nowe dzienniki .
  11. Zdecydowanie dobre podejście ale zobaczymy czy dziennik nie zniknie po pierwszym wpisie, bo zwykle tak jest. Strona śmiga ładnie i jest o dziwo dobrze zoptymalizowana, także być może faktycznie jest to sensowny projekt- czas pokaże. Jak zawsze kibicuje, lubię przeglądać dzienniki, bo początkowe fazy robienia czegokolwiek są zawsze najciekawsze, dalej to już rutyna
  12. Muraszczyk

    Tylko na grubo

    Podasz adres do tych donejtów? Po tym wpisie jestem Twoim fanem i chętnie coś sypnę. Bardzo oryginalna forma, tajemniczość, konkret zarobkowy- tak trzymaj
  13. @JimUSA Przepraszam za spóźnioną odpowiedź. Na przyszłość proszę o oznaczanie mnie w temacie lub wysyłanie wiadomości prywatnych jeśli nie odpisuje do 48h Odpowiadając. Nie kładę szczególnego nacisku na pozycjonowanie sklepów, choć poradnik jest obszerny i przedstawia cały proces SEO. Na pewno sporo można wyciągnąć również w przypadku sklepu, czy to odnośnie optymalizacji czy linkowania. Konkretniejsze pytania można kierować na PW
  14. Niesamowite że to już piąty rok kiedy czytam życzenia świąteczne od ekipy Dzięki i wzajemnie! Żeby to indeksowanie w google się naprawiło, bo na łagodne aktualizacje nawet nie liczę
  15. Niecały tydzień od "który to już powrót", a jestem zmuszony napisać że póki co się wstrzymam Nie podoba mi się forma odhaczania codziennych zadań. Jakoś źle się z tym czuje, nie motywuje mnie, a nawet odrzuca. Taka słodka forma kolorowania zadań na forum chyba już nie jest dla mnie, a na inną nie mam pomysłu, chęci czy po prostu mi nie podchodzi. Nie wiem czy kiedyś tu wrócę, poproszę po cichu o zamkniecie tematu. Na ten moment kompletnie tego nie czuje i nie chcę się męczyć. Na forum będę nadal aktywny, pewnie bardziej niż byłem, bo tak to wchodziłem tylko do dziennika. Musze po prostu pójść do przodu, a dziennik był takim miejscem do którego stale bezsensownie wracałem z sentymentu- umówmy się że ostatnie strony nie mają za wiele (tematycznej) wartości. 19 stron, początek ponad 4 lata temu, spory kawałek historii, dziękuje wszystkim którzy zaglądali i powodzenia w żyćku!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .