Nie miałem żadnego włamu. Niestety przyjąłem zwrot dlatego nic nie mogę już z tym zrobić. Dla sprostowania całej sytuacji dodam tylko że kiedy poinformowałem użytkownika o zaistniałym problemie po zaledwie 30min proponował mi zwrot pieniędzy twierdząc że nie chce mieć problemów. Czy w takim wypadku każdy z was wolałby stracić pieniądze czy spróbował rozwikłać problem? Kolejną kwestią którą poruszę jest straszne przejęcie się użytkownika i twierdzenie że nie wie co zrobić oraz dosłownie cytując "k*rwa mać jestem z tego głupi" "k*rwa ale mam nerwy w sobie chyba zakończę z kontami" Naszej konwersacji ciągle towarzyszyły komentarze "kończe z tym" oraz że może zwrócić gotówkę. Sprzedawca dokładnie dzisiaj stwierdził że to atak hakerski pytając mnie czy czasem ja nic nie instalowałem, oraz poinformował mnie że dzwonił do znajomych którzy potwierdzili jego opcje "bo innych nie ma". W końcu podałem sprzedającemu nr konta na który zwrócił pieniądze. Powiem wam że to był wielki błąd jak myślę na przestrzeni czasu. Sprzedający podziękował za współpracę i przeprosił. Po upływie godziny pokazał mi posta który został dodany na omawianego instagrama o takiej samej tematyce i podobnym stylu pisania komentarzy jak pozostałem (nic nie insynuuję). Poinformował mnie że napisze do supportu wtedy zaproponowałem że również zrobię to ponownie, ale sprzedający napisał mi żebym tego nie robił wiec konto jak on to napisał "konto tzn to co z niego zostało należy spowrotem do mnie" Dawał mi do zrozumienia żebym nie pisal bo jak zrobimy to obydwoje to zablokują konto. Poinformowałem sprzedającego że już dzień wcześniej to zrobiłem wraz z podaniem ssów po czym on powiedział że teraz on wysyła wszystkie dowody. Zapytałem w jakim celu skoro ja to już zrobiłem? Odpowiedział iż "Nie działałem wczoraj bo konto należało do Ciebie" Dziwne co? Chwilę póżniej poinformowałem sprzedającego że będą bacznie śledził tą sytuacje i życzyłem powodzenia. Od razu odpisał "myślę że da się coś zrobić" Nagle da się zrobić? Wczoraj nie wiedział o co chodzi i wydzwaniał do znajomych którzy potwierdzili atak hakerski, po czym przesłał mi ss którego sprzedający wysłał w komentarzu wyżej. Jak dla mnie czy osoba hakująca konto wdawała by się w konwersacje z poprzednim właścicielem? Dodałem żeby nic nie odpisywał niech osoba grożąca robi swoje czyli niech robi mi piekło. Sprzedający napisał iż sytuacja zaczyna go wk*urwiać grożąc wystawieniem wiadomości na mój temat która miała powstać na forum make-cach, po czym stwierdził że kończy ze mną dyskusje bo przecież nic go ze mną już nie wiązało. W późniejszych wiadomościach sprzedający oznajmił że pisze z osobą "hakującą" konto o odkupieniu konta poprzez btc " transakcja która będzie nie do namierzenia" Nasuwa się pytanie czy ktoś targowałby się z oszustem? Wydaje mi się że owy haker ponownie by oszukał. Kiedy zapytałem o ss rozmów dla potwierdzenia spotkałem się z krytyką "Zakończyłem z tobą konwersacje" Nie zdziwię się jak za jakiś czas konto zostanie odzyskane i sprzedane ponownie na tym forum. Trochę sprostowania z mojej strony. Pozdrawiam