Skocz do zawartości

MoneyNinja

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana MoneyNinja w dniu 3 Maj

Użytkownicy przyznają MoneyNinja punkty reputacji!

Reputacja

44 Początkujący

1 obserwujący

O MoneyNinja

  • Tytuł
    Poziom 1

Ostatnie wizyty

626 wyświetleń profilu
  1. WPIS #6 I FUCKED UP... Wstyd cokolwiek pisać...po hucznych zapowiedziach nie zrobiłem nic. Praktycznie cały tydzień zleciał mi na melanżowaniu. Codziennie kładłem się spać jak ptaki zaczynały ćwierkać czyli koło 4-5 rano. Wstawałem i już zaczynały się grille i spotkania ze znajomymi. Jedyne produktywne rzeczy jakie wykonywałem to te na studia. DZIENNIK PRODUKTYWNOŚCI [Niedziela] Dzień 1 | 2 godz 23 minuty [Poniedziałek] Dzień 2 | 0 godz [Wtorek] Dzień 3 | 0 godz [Środa] Dzień 4 |0 godz [Czwartek] Dzień 5 | 0 godz [Piątek] Dzień 6 | 0 godz [Sobota] Dzień 7 | 0 godz A więc ten wpis to moja ściana hańby i wstydu
  2. WPIS #5 NA CZYM STOJĘ? Ogads: Strona A (tymczasowo brak działań) Strona B Stopniowo serpy idą w górę co cieszy. Główny keyword pod który pozycjonuje jest już blisko top 15. To co nie cieszy, to fakt że ahrefs nie pokazuje żadnych backlinków do mojej strony. Może musi minąć jeszcze trochę czasu za nim się zindeksują. Skorzystałem z Indexfication dostępnego w SEOtools, może coś to da i w końcu się pojawią. Strona C Strona C została postawiona na wygasłej kilkuletniej domenie. Szczerze myślałem że efekty w postaci pierwszych keywordów przyjdą w miarę szybko. Póki co mniej więcej miesiąc odkąd się tą stroną zajmuję w serpach cisza. No nic cisnę dalej z OFF-Seo i czekam na jakieś pierwsze efekty. Dodam że nisza Strony C ma zdecydowanie więcej ilości wyszukiwań niż Strona B. Erotyka: Tutaj poczyniłem pierwsze kroki takie jak research i wstępny szkielet projektu. W tym przypadku stronę postawię sam nie będę korzystał z WordPressa jak w przypadku stronek OGads. E-commerce: Tutaj póki co rozwijam powolutku jeden projekt. Pod którego rozwijam zaplecze, tworzę bloga/serwis i staram się zapełniać go wartościową treścią publikując z częstotliwością 1 wpis na tydzień. DZIENNIK PRODUKTYWNOŚCI 1/7 Jak wiecie samego dziennika nie prowadzę z codziennymi wpisami. Ale zainspirowany dokumentowaniem swojej produktywności przez Muraszczyka w jego dzienniku. Pomyślałem że sam muszę ustabilizować jakoś swoją pracę bo jest bardzo nieregularna. Mogę siedzieć jednego dnia nad projektami a przez kolejne 2-3 dni nic nie robić. Dlatego tworzę sobie wyzwanie: 7 dni pracy nad projektami min. 2h. I liczę tutaj faktycznie tylko te minuty w których faktycznie jestem skupiony na pracy. [Niedziela] Dzień 1 | 2 godz 23 minuty
  3. WPIS CZWARTY #4 (Z NIESPODZIANKĄ 🥳) Witam po troszeczkę długiej przerwie w dzienniku. Jest piątek ale piszę post czwarty. Na wstępie zaznaczę że od ostatniego wpisu do teraz ani razu nie miałem myśli aby dziennik porzucić. Po prostu nie miałem nic konkretnego do przekazania ale cały czas miałem w głowie to że zbiera mi się materiał do kolejnego posta. Oto i on. Szybkie FAQ: 1. Czy jestem zadowolony ze swojej pracy w tym okresie? - Tak na 60% uważam że w tym czasie wykonałem dobrą robotę. Ale! Obiektywnie: Na pewno nie był to okres wysokiej etyki pracy, i szczerego poświęcenia (głównie z powodu moich epizodów depresyjnych). Potrafiłem działać przez 2 dni solidnie a potem przez 1,5 tygodnia nie ruszać swojego projektu. Tak że z tego okresu lekcja na pewno jest taka że muszę popracować nad produktywnością i systematycznością. 2. Jak tam z moimi problemami, obawami i dołkiem życiowym Nie będę oszukiwał nikogo ani siebie. Nadal nie jest dobrze. Ale...jest ze mną i z moją kondycją psychiczną zdecydowanie lepiej niż gdy pisałem tutaj pierwszego posta. Co raz bardziej do mnie dochodzi że wraz z upływem czasu mój umysł zdrowieje a każda forma pracy nad sobą, rozwoju mi bardzo pomaga. Ogólnie jakbym miał określić swój stan to jest to sinusoida, której amplituda momentów depresyjnych z biegiem czasu co raz bardziej się spłaszcza. Co raz częściej mam świadomość że za rok, dwa problemy które mnie trapią mogą nie mieć dla mnie większego znaczenia a być może kompletnie przestaną mnie trapić. NA CZYM STOJĘ? Projekt 10 stron OGAds Strona A (tymczasowo brak działań) Strona B Jestem zadowolony. To chyba moja pierwsza strona, którą w 100% sam kreuje (oczywiście duża część wiedzy z poradnika Muraszczyka) i mam efekty SEO. Strona wyświetla się pod 123 keywordsami w USA mimo iż Ahrefs pokazuje że nie ma jeszcze ani jednego backlinka. Chyba dobrze poleciałem z ON-PAGE SEO. Pod głównym keywordem rekordowo była na 30 miejscu ale teraz spadła na 47. Zobaczymy jak dalej będzie się sytuacja rozwijać bo właśnie trwają działania OFF-SEO. Strona C No w niej widzę spory potencjał ale raczej podchodzę do tematu na chłodno. Główny keyword ma sporaśny volume. Zakończyłem działania ON-SEO. Trwają działania OFF-SEO. GRUBY BONUS Coś co zawsze chciałem mieć, i miałem ale bardziej robiłem to do szuflady...ekhem na lokalnym dysku. Mianowice blog. Zapraszam zainteresowanych pod ten adres. Chociaż to co chcę wam zaprezentować jest raczej moją prywatną platformą hybrydową. Miejscem, które będzie swego rodzaju monitoringiem moich celów a także miejscem na swobodne formaty. Prowadzenie czegoś takiego sprawia mi frajdę a jak ktoś tam czasem wejdzie to jeszcze bardziej super :D. W zakładce cele znajdziecie między innymi ścieżkę rozwoju na okres 2020-23. Na blogu zbyt wiele jeszcze nie ma ale wierzę że wraz z moją ideologia stopniowego rozwoju, pojawi się więcej. PODSUMOWANIE Gdy tylko nie mam swoich pojeb#*$(ych okresów depresyjnych czuję że powoli krok po kroczku idę w dobrym kierunku. Cieszy mnie to że szczerzę, myślę o swoim życiu co raz bardziej strategicznie. I gdy tylko będę trzymał się swojego planu i na bieżąco w razie potrzeby go modyfikował to mam sporę szansę dotrzeć tam gdzie chcę. Okej nawet jak nie zdążę osiągnąć celu w wieku 25 lat to stanie się to w wieku 26, 27 a może 35. Ważne żebym stawiał rzeczy wartościowe na pierwszym miejscu a odrzucał te które dają mi tylko chwilową przyjemność kosztem mało perspektywicznej przyszłości.
  4. Bycie świadomym czy tam przebudzonym (choć to chyba zbyt górnolotne stwierdzenia bo brzmią jak z jakieś sekty) jest przekichane. Rozkminianie na temat życia, dostrzeganie bezsensów codzienności i uświadomienia sobie że to jest matrix jest spoko ale do pewnego czasu bo później to po prostu męczy człowieka i sprawia że ciężko cieszyć się z najprostszych rzeczy. Znam ludzi, których takie rozterki w ogóle nie trapią bo gdy zaczynałem z nimi rozmowę na te tematy, które poruszasz między innymi w dzienniku to po prostu reagowali na to ignorancją "EEEE pierlisz". I trochę im zazdroszczę bo ich cele czy ambicje są niskie i mogą je zadowolić bardzo szybko np. kupnem nowej gry, melanżem itp. Ja na przykład jestem niewolnikiem swoich ambicji i te rzeczy, które ich cieszą mnie raczej dołują na dłuższą metę. Nie mówię że jestem ascetą ale nie potrafiłbym ciągnąć melanżu tydzień albo grać przez kilka dni non stop w gry (ups wyjątek Wiedźmin 3 przy którym potrafiłem stracić rachubę czasu - ale to jedyna gra w którą grałem na dłuższą metę). Życzę zarówno Tobie jak i sobie żeby jak najczęściej po prostu głównie żyć i cieszyć się życiem a nie głównie w tym życiu rozmyślać
  5. A ja właśnie cenię sobie jak ktoś oprócz suchych danych wrzuca jakieś swoje rozkminki, myślę że nie jeden z Twoich coś wyciągnął
  6. Nie korzystam z żadnego systemu, jeśli już to najbliżej mi do Vipassany. Z tym że włączyłem sobie Goenkę nauczyciela Vipassany i trochę przytłoczyło mnie to co on mówi w takim sensie że nie czuję się gotowy żeby tak mocno wchodzić w to... może przyjdzie na to czas, nic na siłę. Po prostu staram się oddychać i wypuszczać wszystko co negatywne z siebie po czym skupiam się na tu i teraz. Za pierwszym razem nie mogłem się skupić dlużej niż kilkanaście sekund i to było straszne po tym względem że dotarło do mnie (a wręcz wstrząsneło mną) jak bardzo jest źle skoro tylko przez kilkanaście sekund mogę być wolny od negatywnych myśli i zmartwień. To najcenniejsze doświadczenie ostatniego czasu uświadomienie sobie jak bardzo przejeły mnie toksyczne myśli. Na całe szczęście nazajutrz było ciut lepiej a kolejnego dnia jeszcze ciut ciut lepiej. Właśnie zauważyłem że ćwiczy to naszą cierpliwość i dyscyplinę. Jak ktoś może skupić się na osiągnięciu swojego celu skoro ma problem z skupieniem się na chwili obecnej przez kilka minut. Dzięki Co do dołów to ja dokładnie wiem co było iskrą zapalną... mam zamiar kiedyś napisać tutaj wprost o tej przyczynie ale to gdy poczuje że się z tym uporałem. A niewyspanie oczywiście wpływa znacząco na te doły ale tak jak mówię iskrą zapalną było coś innego a problemy ze snem to jej wypadkowa. Poczytam o tym
  7. WPIS 3 NA CZYM STOJĘ? Przejdź do nagłówka Bonus. Tam więcej o mojej sytuacji niezwiązanej z zarobkami. A jeśli chodzi o zarabianie to głównie usystematyzowanie wiedzy dzięki poradnikowi Muraszczyka który mogę szczerze polecić Działania strikte SEO przeprowadzam na Stronie B Rozrysowałem sobie plan, którego założeniem jest wypracowanie sobie 2k miesiecznie: Założenie jest takie że zrobię 10 stron, ciężki kawałek chleba ale taki przyjmuję plan zobaczymy najwyżej wyewoluuje w miarę pojawiających się czynników. Tak jak mówiłem zbieram głównię wiedzę i na jej podstawie przygotowuje plan działania tak żeby w razie zapaści po prostu wypełniać poszczególne punkty bez zastanawiania się czy to ma sens :D. Zaprzyjaźniam się z pracą w systemie Pomodoro bo w ten sposób jestem najbardziej wydajny. Ale szczerze nie jestem obecnie zadowolony ze swojej etyki pracy. NFP (Near Future Plan) Ogarnięcie optymalizacji Strony A. Upewnienie się że treść jest wartościowa. Teksty na Stronę B zrobione Optymalizacja Strony B (czekam na teksty) zrobione To Do list działań Off-Page SEO zrobione Działania Off-Page SEO strony B (w trakcie) Ogarnięcie nowych niszy PODSUMOWANIE Nie mogę zapomnieć że to nie jest projekt INSTANT. Powoli do celu. BONUS (Nie samą pracą człowiek żyje) Ostatni czas był ciężki. Musiałem poświęcić więcej czasu na sprawy rodzinne ale akurat z tego się cieszę bo czas spędzany z rodziną pomaga mi w poprawie kondycji psychicznej. Ale...niestety przeszłośc ciągle do mnie wraca. Chyba za mało czasu upłyneło żeby zagoiły się rany. Ciągła gonitwa myśli, bezsenność, budzenie się w środku nocy. W niedzielę po wstaniu rano złapałem takiego doła że po prostu leżałem rozbity pół dnia pod kołdrą nie widząc w niczym sensu bo wiedziałem że nawet jak się za coś zabiorę to mój umysł mi dopierdoli. Najgorsze jest to że gdy już myślę że wszystko idzie w dobrym kierunku to mam nawroty i doły. Cała obecna sytuacja z koronawirusem też mi nie pomaga. Zamknięta uczelnia, siłownia, miejsca gdzie można fajnie spędzić czas odstresować się, znajomi nie ruszając się z domów. Brakuje tego. Poszperałem w internecie i odkryłem że być może mój organizm produkuje za dużo kortyzolu (chormon stresu). Dlatego zaopatrzyłem się w suplementy diety aszwagandę. Za jakiś czas dam znać jak to na mnie wpływa. Medytacja Dopiero ją odkrywam ale ze wszystkich rzeczy przynosi ulgę i ukojenie najszybciej. Działa jak balsam ale nie chcę jescze zbytnio zachwalać bo stosuję dopiero 3 dni Bieganie Kocham biegać uwalnia to we mnie endorfiny i po skończonym wysiłku naprawdę czuję się szczęśliwy i to co mnie trapi przygasa, jednak jednocześnie nie powinienem biegać zbyt często bo moja waga jest zbyt niska, jestem za chudy. W planach mam poprawę tego aspektu ale nie chce obecnie łapać zbyt wielu srok za ogon na raz. Każda ucieczka kalorii w moim przypadku nie powinna mieć miejsca bo jestem chudzielcem . Na dodatek panuje koronawirus i bieganie czy jeżdzenie na rowerze to raczej nie to co powinno się robić jeśli się chce żeby epidemia się nie rozprzestrzeniała. Suplementy Jak już wcześniej wspomniałem: - Aszwaganda na stres biorę od 2 dni za wcześnie żeby się wypowiadać Mam problemy ze snem tzn. kiedy zasypiam i budzę się mam największą gonitwę myśli. Dodatkowo jak się przebudzę w nocy to już później nie zasnę. Wczoraj pierwszy raz zażyłem melatoninę przed snem i zasnąłem bardzo spokojnie. Książki Dużo czytam, słucham audiobooków oraz spraw związanych z rozwojem duchowym. Pochłania to dużo czasu, który powinenem przeznaczać na zarabianie. Ale zaczeło mnie to interesować takie odnalezienie siebie stało się dla mnie czymś ważnym. Do następnego!
  8. Bardzo się cieszę że założyłeś tutaj dziennik. Samo przelanie myśli na papier (tudzież ekran :D) pomaga, później plan i jazda. Fajnie że w dzienniku nie skupiasz się tylko na finansach, więc tym bardziej zapowiada się ciekawie. Sam prowadzę dziennik ale pierwotnie też zastanawiałem się nad tym żeby pisać dla samego siebie blogspota ale pod feedbacku jaki dostałem od użytkowników forum dostałem mega kopa i cieszę się że zdecydowałem się na dziennik.
  9. Na szczęśćie mnie ból zęba od bardzo dawna omija podobnie jak ja dentystę :d. Ale jak sytuacja z wirusem się unormuję muszę się wybrać. Oby z każdym tygodniem wpadało więcej kasy
  10. WPIS 2 NA CZYM STOJĘ? Zleciłem teksty na Stronę B, powinienem otrzymać je za +/- 2 dni. Ogólnie jeśli chodzi o kwestie SEO związane z On-Page to lubię tę zabawę, trochę mnie to rajcuje jakbym grał w grę rozwijając te swoje projekciki. Schody zaczynają się gdy przychodzi pora na Off-Seo i zabawę z backlinkami, zapleczami itp. wtedy czuję się jak dzidziuś. Do tej pory zlecałem to kupując pakiety SEO ale niezawsze dawały one zamierzone efekty względem ich ceny a i jakość usług była taka sobie. Czytam poradniki z 2014/15/16 i nie wiem czy to co tam jest jest dalej aktualne i czy nie jest stratą czasu. Mam obawę że narobię sobie tylko syfu albo poświęcę czas robiąc to niewłaściwie. W przypadku On-Page SEO mam checklistę tego co robić i każdy punkt ma sens. Podejdę do tego na spokojnie, więcej czasu spędzę w pitstopie ale mam nadzieję że da to zamierzozny efekt tym bardziej że w przypadku SEO nie ma pośpiechu. Najbliższy czas poświęcę na stworzenie sobie takiej To do list działań Off-Page SEO. Cały natłok informacji staram się przesiewać i później uporządkowywać w osobnym dokumencie. Później będę leciał wedle jego wytycznych. NFP (Near Future Plan) Ogarnięcie optymalizacji Strony A. Upewnienie się że treść jest wartościowa. Teksty na Stronę B zrobione Optymalizacja Strony B (czekam na teksty) To Do list działań Off-Page SEO PODSUMOWANIE Długa droga i nauka przedemną BONUS (Nie samą pracą człowiek żyje) Mam szczęście bo natrafiłem na super książkę (a konkretnie audiobook). Super bo idealnie się wpasowała w okres jaki teraz mam. Już na starcie uświadomiła mi wiele kwesti a jedną z ważniejszych jest to żeby zapomnieć o celu 10 000zł miesięcznie, tzn wyznaczyć go sobie ale przy codziennej pracy nawet o nim nie myśleć zamiast tego skupiać się na najbliższym zadaniu w moim PLANIE DZIAŁANIA i konsekwentnie to realizować, w pełni akceptując że droga do celu jest jeszcze baaardzo długa. W przeciwnym razie świadomość odległości od Tu (marzenia o 10k/mies) do Tam (faktyczny moment zarabiania 10k/mies) będzie nie do zniesienia i poddanie się będzie kwestią czasu, bo praca nie będzie dawała instant-efektów. A jaka to książka? Mit Motywacji Jeffa Hadena. Ocena na lubimyczytać relatywnie niska co mnie zdziwło bo wiele kołczowych bztet jest oceniania dużo wyżej. Z drugiej strony sam muszę przyznać że tylko kilka pierwszych rozdziałów faktycznie na mnie podziałało rzucając nowe światło na sposób mojego myślenia. Pozostała część jest raczej średnia, ale to chyba zasada 80/20. 20% tej książki ma większą wartość niż pozostałe 80%.
  11. Hej kibicuje mocno. Gratuluje wytrwałości i że starasz się pisać podsumowanka regularnie, ja teraz wracam do zarabiania ale pamiętam że w okresie przestoju często wchodziłem czytać co u Ciebie. Z tych 1202,77 pln zarobionych od ostatniego wpisu ile pochodzi z OGAds?
  12. WPIS 1 NA CZYM STOJĘ? Na chwilę obecną mam dwie domeny założone jakiś czas temu. Strona A Zasięg wyszukiwania głównego keywordu: ~8000 Tak prezentują się serpy. Słabiutko. Strona wisi już w Google gdyż zajmowałem się nią kilka miesięcy temu. Wykupiłem pakiet SEO. Bez szału, raczej tendencja spadkowa dlatego potrzebna reanimacja. Niestety nie wyświetla się w pierwszej 100. pod keywordem w który celowałem. Strona ma treści ale od kilku miesięcy jej nie ruszałem. Strona jest podpięta pod analytics i jak widać generuje jakiś tam mały ruch. To dobry znak Strona B Zasięg wyszukiwania głównego keywordu: ~1200 To w zasadzie tylko domena podpięta pod serwer i postawiony wordpress. Potrzebuje duzo pracy nad tekstem i optymalizacją, później linkowanie. Sporo pracy. NFP (Near Future Plan) Ogarnięcie optymalizacji Strony A. Upewnienie się że treść jest wartościowa. Teksty na Stronę B Optymalizacja Strony B PODSUMOWANIE Ogólnie jestem strasznie wybity z etyki pracy. Długa przerwa dała się we znaki i czuję że sporo wiedzy SEO uleciało z głowy. Muszę wyrobić automatyzmy pracy poczytać, poglądać z czym to się wszystko je żeby nie chodzić jak we mgle. Dziękuje za mega pozytywną reakcję na to że założyłem dziennik. Jeśli myślicie że to dużo dla mnie znaczy to powiem wam że znaczy to dla mnie jeszcze więcej. Dużo ciężkiej i mozolnej pracy przede mną ale daliście mi dodatkowego kopa. Dziękuje ❤️. BONUS (Nie samą pracą człowiek żyje) Wczoraj przejechałem na rowerze 30km, dość intensywnym tempem i po powrocie wieczorem wywaliło mi endorfiny, dawno nie czułem się na takim haju. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć że zmęczenie fizyczne (bieganie, siłownia, rower itp) naprawdę pozwala zdystansować się od zmartwień i poczuć radość z tu i teraz.
  13. @Muraszczyk Nie ukrywam że poczytuje Twój inspirujący dziennik i bardzo spodobało mi się to że liczysz czas przeznaczony na pracę. Również zacząłem to robić z tym że liczę ogólnie produktywny czas tj.(praca, nauka, zarabianie(każde osobno)) za pomocą aplikacji Boosted. Być może również będę dzielił się w dzienniku statystykami. To daje kopa i świadomość że idziesz w dobrym kierunku. Mam nadzieję że jak zapełnie XX stron to będziemy się śmiali z tego @Excalibur Otóż to. Ogólnie polecam dzielić się swoimi przemyśleniami i procesem wychodzenia z dołka z grupą ludzi. Świadomość że ktoś poklepie Cie po plecach albo powie kilka cierpkich słów kiedy trzeba jest niezwykle budująca. Ja również trzymam kciuki za Ciebie!
  14. WPIS ZERO Obecnie wychodzę z cięższego okresu w moim życiu. Parę tygodni temu mój na pozór piękny i kolorowy dotychczasowy świat wywrócił się do góry nogami, można powiedzieć że dostałem od życia mocny strzał w twarz. Nie chcę wdawać się w szczegóły bo to sprawa bardzo osobista. Musiałem wiele w swojej głowie przewartościować. Byłem załamany nie widziałem sensu w niczym. W momencie pisania tego postu nie uporałem się jeszcze z tym co mnie spotkało w 100% ale coraz częściej dostrzegam promienie słońca, które wpadają do mojego życia. Zaczynam również rozumieć że być może ta cała sytuacja z perspektywy czasu okaże się czymś za co powinienem dziękować że się wydarzyło. Nie widzisz w tym sensu gdy patrzysz w przód, ale zrozumiesz to patrząc wstecz Steve Jobs Mam 22 lata, poważne pieniądze przez internet zarobiłem w wieku 17 lat. Nie wiem jaki jest Twój pogląd ale dla mnie pieniądze a szczególnie bezpieczeństwo finansowe i możliwość życia na wysokim poziomie jest bardzo ważna, to nie matrix od pieniędzy zależy obecnie bardzo wiele aspektów naszego życia: zdrowie, bezpieczeństwo, możliwość rozwoju swoich pasji, niezależność, możliwośc pozwolenia sobie na więcej. Smutne? Nie wiem, na pewno prawdziwe. Oczywiście nie uważam że pieniądze rozwiązują wszystkie problemy ale to temat na dłuższy wpis. Wracając do tych moich 17. lat, pamiętam że wtedy myślałem że mając 22 lata będę w zupełnie innym miejscu finansowo niż jestem obecnie. To smutne i przerażające ponieważ boję się że za kolejne 5 lat, mając 27 lat znów uświadomię sobie że tracę czas. Czas który ucieka. Moje największe wady to perfekcjonizm i prokrastynacja. Nawet do napisania tego posta zbierałem się zbyt długo bo chciałem żeby był idealny, żeby tym razem coś zaskoczyło w mechanizmie żebym wziął życie za mordę. Polecam ten wykład Jordana Petersona, który bardzo trafnie i w sposób nie kiczo-coachowy pokazuje nam jak marnujemy czas. Tak jak napisałem wcześniej, długo zbierałem się z napisaniem tego posta bo chce żeby moment jego publikacji był dla mnie kamieniem milowym moich przemian. Nie czuję że jestem w 100% silny na podjęcie się projektu przemiany ale na pewno nie czuję się tak beznadziejnie jak parę tygodni temu gdzie nie miałem ochoty na nic. PLAN DZIAŁANIA Pierwsze działania jakie podejmę to projekt długoterminowy, który ma przynieść owoce za parę miesięcy. Zarabianie na OGAds i CPA. Miałem trochę przerwy w tym temacie więc muszę wiele sobie przypomnieć żeby nie błądzić we mgle. Chce zrobić to również porządnie bo ilekroć brałem się za to na zasadzie: "A zrobię strone coś, tam skonfiguruje i bedą kokosy" to nie kończyło sukcesem. W skrócie chce stworzyć kilka stron które za parę miesięcy będą przynosiły pasywny zysk. To plan na początek, kolejne jego gałęzie będą się dopiero rodzić. CELE Plan jest taki żeby wyrobić w dłuższym okresie czasu miesięczne zarobki na poziomie +/- 10 000zł. Nie nastawiam się że stanie się to za miesiąc, dwa, czy za pół roku. Celowałbym raczej że do tego poziomu dojdę za X lat mam nadzieję że uda się to w wieku 25 lat (czyli 3 lata od momentu pisania tego postu). Oczywiście nie jest wykluczone to że moja praca będzie na tyle owocna że osiągnę to 10 000zł znacznie szybciej, jednak wolę patrzeć na to realnie. Jestem fanem zdrowego optymizmu a tak naznaczony cel wydaje mi się dobrym rozwiązaniem. Nauczony doświadczeniem wiem że nie będzie to łatwe i będę musiał dać z siebie dużo, dużo, dużo więcej niż dotychczas i jeszcze liczyć na pierwiastek szczęścia. Nie przeskoczę nagle z 0zł na 10 000zł dlatego rozbijam sobię swój cel na mniejsze kamienie milowe: A więc pierwszy cel jaki zaatakuję to 100zł miesięcznie, praca u podstaw pierwsze stronki i pierwsze efekty ogólnie stopniowy progres. CZAS Najcenniejsza waluta. Mam problem z skupieniem się na pracy i właściwym dysponowaniem czasu. Ale jednocześnie mam wrażenie że wśród moich równieśników jako nieliczny jestem ŚWIADOM że on ucieka, inni raczej nie przywiązują uwagi do tego że tracą go na pierdoły, jest to dla nich normalne, nie czują sie nie komforto że się opierdzielają. Wracając do mojego czasu, obecnie mam go względnie dużo ze względu na to że zamkneli mi uczelnie (koronawirus), jednak mam napady depresyjne z którymi staram się walczyć, nie jest to łatwa sprawa, staram się nie poddawać (dlatego też tworzę ten dziennik, wylewając to co mam w głowię na klawiaturę czuję siłę że mogę osiągnąć swój cel, że nie jestem sam). PODSUMOWANIE Wpis ten nie został napisany pod wpływem przeczytania albo obejrzenia jakiejś ksiązki guru rozwoju osobistego. Po prostu upadłem, chcę się podnieść i to jest dla mnie motywacją żeby nie obudzić się z ręką w nocniku. Chcę pokonać ten trudny etap w moim życiu, uświadomiłem sobie że muszę SAM podjąć decyzję o tym że idę dalej. Jutro pojawią się pierwsze konkrety. Obiecuję SOBIE i WAM.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .