Skocz do zawartości

Własna agencja marketingowa oraz inwestycja w kryptowaluty


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć 🙂! Mam na imię Krzysiek i w zeszłym roku skończyłem 28 lat. Od 7 lat utrzymuję się wyłącznie z pracy przez internet. Na początku oferowałem usługi copywriterskie, z czasem doszedł linkbuilding i dziś każdego miesiąca obsługuję dwudziestu klientów. Mam nadzieję, że dziennik da mi motywację do rozwoju i pozwoli na zaplanowanie i usystematyzowanie niektórych działań. Jak to często bywa w przypadku różnych specjalistów, "Szewc bez butów chodzi" i dopiero niedawno zająłem się marketingiem swojej firmy (nigdy nie musiałem o niego dbać, gdyż zdecydowana większość moich klientów jest z polecenia).

Od samego początku prowadzę firmę w formie spółki z o.o. wraz ze swoim wspólnikiem - nie ma sensu informować o wysokości wynagrodzeń jakie każdego miesiąca sobie wypłacamy, gdyż w zależności od miesiąca są one różne. Można jednak założyć, że miesięczny dochód firmy oscyluje w granicach 16-18 tysięcy i są to pieniądze, z których opłacamy koszty stałe i wypłacamy sobie wynagrodzenie. Nie jest źle, ale może być lepiej 😉.

Inwestycja w kryptowaluty

Od kilku lat interesuję się kryptowalutami i mimo że w poprzedniej hossie straciłem kilka tysięcy złotych, postanowiłem spróbować raz jeszcze. Dodam, że dołączyłem do grupy sygnałowo - edukacyjnej, dzięki której dużo się nauczyłem i w końcu zacząłem powiększać swój kapitał. Inwestycję w kryptowaluty traktuję jako eksperyment i obecnie nie boję się realizować zysków, a to podczas ostatniej hossy było moim największym błędem. Byłem chciwy i liczyłem na to, że wycena niektórych kryptowalut będzie cały czas rosła - aż przyszła bessa 😁.

Jakie plany na najbliższy czas?

W najbliższym czasie chciałbym skupić się na pozyskiwaniu nowych klientów. Najbardziej zależy mi na firmach, które powierzą mi obsługę swoich kont na portalach społecznościowych. Szczególnie chciałbym skupić się na Facebook'u, Tik Toku oraz Instagramie. Na Tik Toku sam posiadam konto, które osiąga bardzo dobre wyniki w pełni organicznie, a jeden z moich filmów zebrał 1,3 miliona wyświetleń i 100 000 polubień.

Na lokalnych korektach inwestuję również w wybrane kryptowaluty i gdy zysk mnie zadowala, sprzedaję je. Stosuję metodę uśredniania i nie inwestuję dużych kwot. Chcę mieć komfort psychiczny i nie zaglądać co chwilę na giełdę.

Jestem również w trakcie rozbudowy stron internetowych z myślą o sprzedaży artykułów sponsorowanych oraz zarabianiu poprzez afiliację (podjąłem współpracę mentorską z Czaq). Kupuję domeny z historią i z dobrym profilem linków.

Dlaczego to robię?

Chcę być przede wszystkim niezależny i móc swobodnie podróżować po świecie. Cel długoterminowy wymagający dużej ilości gotówki to zakup mieszkania w Pradze (czeskiej), którą kocham całym sercem i w której spędzę cały kwiecień. W roku 2023 chciałbym zwiększyć zyski firmy o 100%.

Czy wszystkie prace w firmie wykonuję sam?

Nie - posiadam podwykonawców, którzy realizują kampanie zgodnie z wytycznymi. Moja rola ogranicza się do pozyskiwania nowych klientów, raportowania działań oraz obsługi klientów, którzy są dla mnie najbardziej kluczowi.

  • Super 9
  • Dzięki! 2
Odnośnik do komentarza

Dołącz do nas za darmo i naucz się zarabiać!

  • Dostęp do darmowych poradników pokazujących krok po kroku jak zarabiać w Internecie
  • Sposoby zarabiania niepublikowane nigdzie indziej
  • Aktywna społeczność, która pomoże Ci rozwiązać problemy i doradzi
  • Profesjonalne treści na temat SEO, social media, afiliacji, kryptowalut i wiele więcej!

 

 

8 godzin temu, suvin napisał:

Cel długoterminowy wymagający dużej ilości gotówki to zakup mieszkania w Pradze (czeskiej), którą kocham całym sercem i w której spędzę cały kwiecień.

Fajny cel :) Jak będziesz w pradze to mozesz sprawdzic grupy cyfrowych nomadów, trochę ich tam jest. Za co tak Pragę polubiłeś? 

SeoTools - narzędzia SEO
Tanie proxy - prywatne, ze zniżką. Gratis 10  PROXY!
 
Odnośnik do komentarza

@Konrado dziękuję Ci bardzo - to prawda, fajnie jest być niezależnym. Ostatnio chciałem zdobyć doświadczenie redakcyjne i dostałem się na staż w Wirtualnej Polsce i... nigdy więcej. Jednak 7 lat na swoim robi swoje i mój organizm najzwyczajniej buntował się, gdy próbowałem dostosować się do grafiku. Wytrzymałem miesiąc i zdecydowałem, że jednak lepiej skupić się na firmie niż robić coś wbrew sobie.

@Ciamciaj jestem na większości z tych grup 😁. Uważam Pragę za jedno z najpiękniejszych miast w Europie. Ludzie są zdecydowanie bardziej przyjaźnie nastawieni, jest większa tolerancja do odmienności, a koszty życia porównywalne jak w Polsce (ostatnimi czasy nieco wzrosły, ale wciąż jest to "do przeżycia"). W Polsce już od dawna nie czuję się dobrze i wiem, że starości na pewno tu nie spędzę 😉.

  • Super 1
Odnośnik do komentarza

Nie opłaca się poszukiwać klientów na prowadzenie kont w social media (no może poza Tik Tokiem). Klient zauważy, że nie zarabia dzięki temu, a stawki są często marne za takie usługi. Dużo lepiej jest oferować płatne reklamy + doradztwo marketingowe albo SEO.

Swoją drogą jak szukać domen z mocnymi linkami? Kupujesz na aukcjach czy szukasz wygasłych w jakiś sposób?

Odnośnik do komentarza

@Barcman Masz poniekąd rację, ale uważam, że dobrze poprowadzony fanpage ułatwia sprzedaż i sprzyja w budowie wizerunku. Podchodzę do tego tematu bardzo kompleksowo i firmy, które podejmują ze mną współpracę mogą również liczyć również na pomoc w zakresie płatnej promocji. Chociaż nie ukrywam, że celuję głównie w niewielkie firmy, a nie w korporacje z ogromnym budżetem i ustawienie reklam w ich przypadku jest banalnie proste. Gdy budżet na reklamę nie przekracza 1000 złotych miesięcznie (a jest sporo firm, które przeznaczają tyle lub mniej na promocję) nie ma nawet sensu próbować budować lejku sprzedażowego, bo nic z niego nie wyjdzie :P.

Małe firmy to więcej potencjalnych współprac i być może nie zarobię na pojedynczym kliencie ogromnych pieniędzy, ale w przypadku gdy taki klient z jakiś powodów zdecyduje się zakończyć współpracę to również tak tego nie odczuję. W moim przypadku często wygląda to tak, że gdy klient zdecyduje się na współpracę w zakresie pozyskiwania linków, często jest również chętny na usługi copywriterskie czy posty w social mediach, więc jest to machina samonapędzająca się. Miałem w swojej przeszłości współprace z dużymi graczami, którzy zlecali ogromne ilości pracy i gdy dochodziło do zakończenia współprac bywało różnie. Trzeba minimalizować potencjalne źródła stresu ;).

Domeny z historią kupuję od Jakuba Sergiela - możesz zapisać się na jego listę mailingową, a co miesiąc będziesz otrzymywać dostęp do pliku z nowymi domenami. Oczywiście te z dobrymi parametrami nie są tanie i kosztują nawet po kilkanaście tysięcy złotych, ale gdybyś chciał zbudować podobny profil linków topowych domen, to nie zawsze jest to możliwe, a nawet jeśli, to często i dużo droższe :P.

I na koniec opowiem Wam o swojej dzisiejszej rozmowie z potencjalnym klientem (agencją reklamową). Dotyczyła ona współpracy w zakresie realizowania tekstów na strony internetowe klientów agencji. Stawka nie była przesadnie wysoka, ale ilość pracy to rekompensowała. Gdy jednak dowiedziałem się, że pierwsze zlecenie jest w pełni darmowe i polega na napisaniu 15 tysięcy znaków na stronę  internetową, podziękowałem. Należy się cenić i nie można pracować za darmo - nawet, gdy się zaczyna przygodę z copywritingiem, a co dopiero po 7 latach pracy w zawodzie. Może jest to kwestia podejścia, ale ja gdy poszukuję nowych osób do swojego zespołu płacę nawet za teksty próbne i nie wyobrażam sobie, abym mógł robić inaczej.

Edytowane przez suvin
  • Super 2
Odnośnik do komentarza
11 godzin temu, suvin napisał:

ale ja gdy poszukuję nowych osób do swojego zespołu płacę nawet za teksty próbne i nie wyobrażam sobie, abym mógł robić inaczej.

Kandydowałem do kilku różnych agencji i żadna nie płaciła za teksty próbne. Ba, niektórzy po wysłaniu tekstu próbnego zapadali się pod ziemię — także ci, którzy są w drodze do branżowej czołówki :) Zdarzało mi się również po złożonych procesach rekrutacyjnych dostać skrajnie niekorzystną umowę, którą podpisałby tylko desperat, co było mega niemiłą niespodzianką, patrząc na poświęcony czas i rodzaj stanowiska. Nastawienie rekruterów w ogóle nie zwiastowało, że będą oni chcieli zrobić ze mnie niewolnika.

Mam teraz identyczne podejście co Ty — uważam, że lepiej budować portfolio na własnych serwisach / za małe stawki, niż pisać całkowicie darmowe teksty. Klient może wtedy zapoznać się z dotychczasowym dorobkiem i wyciągnąć wnioski, a jak chce coś szytego na miarę i mieć jeszcze lepsze rozeznanie, to niech zapłaci.

Wyjątkiem w ostatnim czasie był Goodcontent, gdzie rejestracja wymagała napisania krótkiego tekstu próbnego, ale tutaj przynajmniej feedback był szybki i od razu dostałem dostęp do zleceń, plus nie musiałem tracić czasu na kontakt z kimkolwiek. Stawki są bardzo małe, ale chociaż w minimalnym stopniu rekompensują włożony trud. Na początek można to przeżyć, ale później lepiej iść w kierunku marki osobistej. Natomiast pisanie pełnoprawnych artykułów w ramach procesu rekrutacyjnego to gruba przesada.

 

  • Super 1
Odnośnik do komentarza

@japongl dokładnie - inna kwestia napisać tekst na 2000 znaków sprawdzający umiejętności, a inna to pisanie tekstów na strony docelowych klientów. Zresztą w tym przypadku brak jest jakiejkolwiek zasadności pisania takiej ilości treści za darmo. Klient w portfolio otrzymał wszystkie typy tekstów jakie oferuję, w tym również treści na strony internetowe.

Edytowane przez suvin
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .