Karnet na siłownię :v

Wujek Ziemny

Tak przy okazji "hackowania" bieżni na siłce postanowiłem wrzucić fotkę - karnet open kupiony za piniundze z internetów :)



7

Informacje o zdjęciu


2 komentarze

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz
  • Podobna zawartość

    • Przez semirek1
      Cześć mam dla was zniżkę 25% na cały asortyment w sklepie bulkpowders.
      Jest to sklep z odżywkami i suplementami bardzo dobrej jakości.
      http://referme.to/SwWsrfo
      Jest to reflink bo innej możliwości udzielenia tego rabatu nie ma.
      Trzeba wejść w link powyżej skopiować wygenerowany kod rabatowy i wkleić go w momencie realizowania zamówienia w koszyku.
      W razie problemów piszcie.
    • Przez Wujek Ziemny
      Proszę o kontakt na PM osoby zainteresowane tą promocją!

      Dostępna jest ona tylko przy zapisie przez odpowiedniego pracownika 

       


    • Przez vascolorde
      Zapraszam, na fanpage będą wrzucane zdjęcia z naszych treningów a także filmiki. Jeżeli potrzebujesz dawki motywacji a może porady odnośnie treningu, suplementacji, odżywiania, zapraszam serdecznie do polubienia oraz śledzenia fanpage, pomogę jak tylko będę potrafił.
       
      https://www.facebook.com/wingedbrothers
       
       
      PS. ja to ten po prawej na zdjęciu z tricepsami
    • Przez AdamM
      Witam,
       
      Część z Was pewnie pamieta mnie  mojego poprzedniego tematu przygotowań do sezonu 2014r tamten rok juz mam za soba a także start w Mistrzostwach Polski Juniorów, z których za chwilke wstaiwe zdjęcia.
       
      Postanowiłem założyć ten temat aby zmobilizować siebie a także was do tego aby ten rok spędzać nei tylko inwestująć w biznesy internetowe ale także w siebie a najlepiej połączyć jedno i drugie
       
      Wiem że to portal do zarabiania przez internet ale kto powiedział że nie może iść to w parze z kulturystyką ja nauczylem się to łączyć
       
      Po za codziennymi relacjami z postępów nad krztałtowaniem swojego ciała będę też zapisywać postępy w zarabianiu przez internet. 
      Chcę umieszczać tu informacje na temat swojej diety treningów zdjecia i filmy a takze statystyki konsultacji wyświetleństrony czy reklam adsense oraz wiele wiele innych
       
       
      Zarabiać w tej chwili będę:
       
      1. Na wyświetleniach swojej strony www ( tu mysle o podlączeniu jej pod adsense )
       
      2. Udzialaniu ukonsultacji online ( tu chce sie skupić głównie na rozwinieciu reklamy swoich usług)
       
      To na początek mam też w głowie kilka innych pomysłów ja połączyć pasje z pracą ale to juz w następnych postach
       
      Cel na rok 2015:
       
      - Poprawienie sylwetki głównie nóg nad ktorymi jeszcze czeka mnie sporo pracy.
       
      - Zwiekszenie zysku z konsultacji online.
       
      - Zwiększenie unikalnych wyświetleń strony do 500 dziennie ( tak na początek ).
       
      - Stały zysk z wyświetleń strony nie wiem jaki dac sobie pułap jak bedzie 50zl miesiecznie to bede zadowolony
       
      Liczę że nei bedzie nudno oraz że każdy znajdzie tu cośdla siebie zawsze jestem także otwarty na współprace.
       
      Pozdrawiam
      Adam
       
       
       
       
       
       
       



    • Przez Xeosnar
      O ja głupi chciałem się zapisać do siłowni, coby sobie przykabanić i zaimponować miejscowym Karynom muskulaturą, i się wybrałem do renomowanego fitness klubu. Nie zdawałem sobie sprawy co mnie tam może czekać, ale po kolei. 
       
      Początkowo spoko luz, zwłaszcza, że darmowa wejściówka na próbę (można sobie zarezerwować na PESEL, na ich stronie i masz dzień otwarty w zasadzie). Pracownicy widzą, że potencjalny klient to mili i pomocni, pokazują jak co obsługiwać żeby sobie nie zrobić kuku, zachwalają saunę, opowiadają, że wypasiona solara za symboliczną złotówę, no i trenerzy do dyspozycji. 
       
      Trochę się pomachało żelastwem, popróbowało maszynki, to z ciekawości spytałem jak to wyglada ten personal trainer. Okazuje się, że płatny dodatkowo sporo, ale za jakość trzeba płacić, a oni mają najlepszych trenerów w mieście. A zresztą dzisiaj gratis mogę się przekonać i zawołali go. Tą górę mięcha. "Panie Sławku, pan chce się dowiedzieć jak tam u nas z prywatnym treningiem" Usłyszałem głośne "FAAAAAAAAAAAAAAAAAK!" i dźwięk upuszczanych hantli. Podbiegł do nas światowej sławy strongmen Sławomir Toczek. 
       
      Byłem zachwycony, bo taki kolos, strongmen miał mi dawać wskazówki. Toczek powiedział tylko "Cho!" i złapał za koszulkę i pociągnął w stronę drążka do podciągania się na drążku. Chłopak, który się podciągał jak tylko zobaczył Toczka, to odskoczył od drążka jak Jasiu Mela od transformatora. Toczek mówi do mnie "Wskakuj i się podciągnij 20 razy." na co ja w śmiech i mu mówię, że jak 4 razy się podciągnę to będę zaskoczony. Jemu do śmiechu nie było. Wydarł się na mnie "FAAAAK! Wskakuj na drążek!" Podciągnąłem się z 5 razy i już nie miałem sił, a ten krzyczy "Podciągnij się! Jeszcze trochę. Jeszcze 2 razy i dostaniesz mordoklejkę!" Nie dałem rady to ten zwyrol wziął jakąś miotłę i mnie kłuje w odbyt, że niby na motywację. No w sumie zadziałało, bo nie chciałem mieć kija od szczotki w dupie. Podciągnąłem się jeszcze 2 razy a Toczek zadowolony "FAAAAAAAAAAK! No i to je motywancja! Tak wygląda personal trening, motywancja żeby przełamywać bariery." Po czym odkleił z papierka mordoklejkę i wsadził mi ją do gęby. 
       
      Długo sobie nie odpocząłem, bo Toczek zaczął ciągnąć mnie na ławeczkę. Chciałem powiedzieć, żeby poczekał bo jestem jeszcze wyczerpany tym podciąganiem, ale miałem sklejoną mordę mordoklejką. Wszystkie ławeczki były zajęte, więc pan Sławek podszedł do pierwszego z brzegu kafara i uprzejmie go przeprosił mówiąc "Wypi****alaj! FAAAAAK!" Pokaźnie umięśniony facet odłożył ciężar i posłusznie wyp****erdolił. Toczek nawet nie zmniejszył ciężaru, tylko kazał mi siadać i wyciskać, a on będzie mnie asekurować. Jak to złapałem, to mnie pryszpiliło do ławeczki. Toczek na to "weź wyciśnij z 3 razy to dostaniesz mordoklejkę." Ja na to wysapałem, że w dupie mam jego mordoklejkę, jak tego nie uniosę. On zdziwiony zapytał "CO KU---A?" To mu odpowiedziałem, że się zaraz zesram z wysiłku, i do dupy z jego mordoklejką. A ten wyciąga z ryja na wpół przerzutą mordoklejkę i zaczyna ściągać mi pory. Ja do niego krzyczę co on odp---la, a on "FAAAAK! No sam mówisz żebym ci zapchał dupę bo się zesrasz." Wydukałem już że spoko, i jakoś podniosłem to żelastwo 3 razy, nie wiem jak, chyba siłą woli. Zadowolony Toczek odwinął nową mordoklejkę i wsadził mi ją do ust. 
       
      Powiedział, że idzie się wyszczać, a ja mam iść do rowerków, to mi pokaże co to jest motywancja do szybkiego pedałowania. Wiedziałem, że muszę uciec. Zwlokłem się z ławeczki i doczłapałem do szatni. Nie mogłem podnieść ramion. Przebranie się zajęło mi zbyt długo. Usłyszałem jego ryk zza drzwi "FAAAAAAAAAAK! Gdzie ty jesteś?" Wiedziałem, że to tylko moment zanim się zorientuje, że jestem w szatni. Wrzuciłem pierwszą z brzegu monetę do solarki i wskoczyłem do środka. Kilka sekund później Toczek wparował do pomieszczenia. Słyszałem jak chodzi po szatni, i zastanawia się gdzie jestem. Tak jak się spodziewałem, zapukał do kabiny solarium i się pyta "FAAAAAAAAAAAAK! Jesteś tam?" na co odpowiedziałem najniższym możliwym dla siebie, nienaturalnym basem "Zajęte, ziom." Dał się nabrać. Wyszedł, podejrzewam do recepcji żeby się spytać czy nie wyszedłem z klubu. 
       
      Postanowiłem, że poczekam z 10 minut w solarce, co powinno mi starczyć na odzyskanie wystarczająco sił, żeby dać szybko dzidę z klubu, na wypadek gdyby Toczek mnie przyuważył. Po 5 minutach Toczek wlazł z powrotem do szatni i zaczął mnie szukać, tym razem po szafkach. Chwilę potem do szatni wszedł jakiś chłopak na co Toczek wykrzyknął "FAAAAAAAAAAK! gotowy na trening?" Chłopaczynacoś tam zaczął dukać, i najwyraźniej nawet nie zdążył się przebrać. To był kolejny nowy w klubie, który miał darmową wejściówkę, który jak ja padł ofiarą Toczka. Ten kazał mu zrobić 300 pompek w szatni, to dostanie mordoklejkę. Zastrzegł, że nie wypuści go na salę dopóki nie zrobi porządnej rozgrzewki, czyli tych pompek. 
       
      Minęła z godzina, ale biedak zrobił te 300 pompek, z przerwami, ale Toczka to zadowoliło i wziął swoją nową ofiarę na salę. Mogłem wyjść z solary. Skóra mnie piekła, o mały włos bo wrzuciłem piątraka i starczyło jeszcze tylko na kilkanaście minut opalania. Wyszedłem z klubu. Po drodze ludzie dziwnie się na mnie patrzyli. W domu okazało się, że po godzinie w solarium wyglądam jak brązowa mordoklejka Toczka. Nie polecam treningów personalnych. 
       
       
       
       
      Temat pochodzi ze strony sadistic.pl