Skocz do zawartości
  • Jak zarabiać przez Internet?

    Dołącz do nas, a na pewno zaczniesz zarabiać! Uzyskaj dostęp do unikalnych materiałów i najlepszych metod zarabiania! Pokażemy Ci jak zarabiać na afiliacji, CPA/PPA, Instagram, SMS, programach partnerskich i wielu innych! Często aktualizowane materiały i pomocna społeczność. Zarejestruj się za darmo!

Rekomendowane odpowiedzi

Restrukturyzacja Życia

O co tu chodzi?
Jestem w okolicach trzydziestki, od kilku lat prowadzę działalność związaną z afiliacją i pośrednictwem.
Moje zarobki przed wybuchem epidemii koronawirusa na świecie plasowały się w ostatnim czasie bardzo dobrze.Znalezione obrazy dla zapytania: this is fine memes
Aktualnie większość partnerów wycofała się na ten najgorszy okres a część zmieniła swoje wymagania sprzedażowe tak, że na jedno wyszło.

Mam oszczędności na prawie dwa lata skromnego, lecz normalnego życia więc na ten moment nie powinienem się tym stresować przez jakiś czas.
Mieszkanie kupiłem dzięki bogu za gotówkę, nie wpakowałem się w żadne leasingi i kredyty więc teoretycznie nie powinienem się martwić bo inni mają gorzej.
Niekoniecznie chce ruszać kapitał, który nagromadziłem "na czarną godzinę" (mimo. że po to on jest), więć część celów będzie też finansowa.

Mam też w tym momencie na prawdę dużo za dużo wolnego czasu (praca zdalna + kwarantanna domowa z własnego wyboru) - na początku był czas stresu, 
później przemyśleń nad swoim życiem, działaniami, stanem zdrowia i stanem posiadania. Teraz przyszedł czas na tytułową restrukturyzację życia.

Dziennik powstał po to, żebym przede wszystkim rozliczał się z tego co napisałem sam ze sobą. 
Na poczatku miałem prowadzić prywatnego blogspota sam dla siebie, ale stwierdziłem, że jak ktoś zapyta/skomentuje/doradzi to na pewno pomoże i zmotywuje dodatkowo.
Ostatni czas, to był brak większych ambicji, olewanie wielu rzeczy w każdej sferze (zawodowej, duchowej, zdrowotnej). 
Krótko mówiąc przepuszczanie życia przez palce. 

Wyznaczyłem sobie kilka celów z różnych dziedzin.

 

Cele główne:

#1 Przestać oszukiwać samego siebie.
Codziennie robie sobie listę spraw do zrobienia, wstaję około 8 rano, i po zrobieniu absolutnego minimum aby zarabiać, kończę mniej więcej na połowie listy. 
Słomiany zapał, prokrastynacja (cel #2), przepuszczanie życia przez palce. Zauważyłem, że do póki nie mam noża na gardle to opi%#^3lam się do granic możliwości.
SPRÓBUJĘ teraz pomodoro i zmuszać się do wykonywania wszystkich zadań z listy, oraz sensownie ją planować.

#2 Ekspansja sprawdzonego schmeatu na inne rynki.
Skorzystać ze swojego sprawdzonego w Polsce schematu i wejść z tym samym co w Polsce (w dużym uproszczeniu) na inny rynek i zwiększyć (w optymistycznym wariancie kiedy epidemia szybko się skończy) oraz zdywersyfikować dochody, ten temat powolutku bo jednak nie chcę aktualnie przesadnie inwestować aktualnie. Z drugiej strony to może być dobra okazja aby zbudować bazę klientów na spokojnie. Końcowa forma tego celu jeszcze się uformuje.

#3 Projekt ERO - systematyczna promocja.
Prosty, szybki zarobek, którym aktualnie para się sporo osób. Po pierwsze chciałbym porobić coś innego przez jakąś część czasu, po drugie dywersyfikacja.
Na ten moment kiedy z nudów sprawdziłem dość oczywistą metodę promocji jednak z moimi usprawnieniami, po 5 dniach regularnego promowania i zostawienia tego samemu sobie na miesiąc wpadło jakieś 1100 zł.
Jest potencjał, ile mogłem tyle z procesu zautomatyzowałem - patrz na #1, nie dać dupy i regularnie poświęcać na to czas.

#4 poświęcić kilkanaście minut dziennie na podstawowe ćwiczenia
Proste sprawy typu przysiady, pompki, brzuszki. Jak sytuacja pozwoli to co drugi dzień spacer po pobliskim lesie.
Bebech rośnie od siedzenia na kwarantannie i pracy przy komputerze, przed kwarantanną też ruchu było niewiele (ale lubię spacerować).
Z jedzeniem na mieście się ukróciło odkąd siedzę na dupie więc są jakieś plusy. Wszystko w ramach zdrowego rozsądku więc jak raz na jakiś czas wjedzie picunia albo kebs z dowozu to świat się nie zawali.

#4 poświęcić 30-60 minut dziennie na czytanie książek.
Wstyd się przyznać, ale jeśli coś nie było mi potrzebne do pracy, to nie czytałem żadnej literatury a mam kilka książek które kupiłem/dostałem dawno temu i chciałem przeczytać,

 

Cele finansowe:
Wiem, że jedno drugiemu przeczy ale przede wszystkim zastanowić się nad swoim stanem posiadania i konsumpcjonizmem. 

Owszem lubię pieniądze, które zarabiam (część szła na hobby - motoryzacje), ale zdałem sobię sprawę że w zasadzie co chciałem to mam, 
kredytów brak, hipoteki brak, mam poduszkę finansową, samochody które (mimo, że nie są przesadnie drogie) od paru lat mi się podobały to jeden był poza moim zasięgiem a drugi to spełnienie marzenia z dzieciństwa.
Kwestie hobby na razie pomijam bo czasy są ciężkie nie pakuje większej kasy niepotrzebnie w 4 kółka przez jakiś czas.

Może więc czas przestać przejmować się tak pieniędzmi? Może czas na rozwój duchowy i zawodowy? 

#minimum - 120 zł brutto dziennie (3600 zł miesięcznie), aby przeżyć każdy miesiąc bez szaleństw bez ruszania oszczędności,
#optimum - 200 zł brutto dziennie (6000 zł miesięcznie), aby przeżyć sensownie miesiąc bez ruszania oszczędności + mała poduszka finansowa, nie jest to nawet połowa zarobków przed "kryzysem" więc temat mam nadzieje do ogarnięcia.

W marcu zanim wszystko "jebło" miałem już sporą górkę (przed "kryzysem" który jeszcze dobrze nie nadszedł zarabiałem dużo więcej niż wydawałem), więc na ten miesiąc cele finansowe odpuszczam i można je uznać za odhaczone.

Będę starał się aktualizować dziennik co kilka dni, jak tylko osiągnę coś w związku z wyznaczonymi celami, raczej bez rzucania za każdym razem cyferek.

Pozdro i powodzenia wszystkim.

  • Super 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie sporo sobie uporządkowałeś w przemyśleniach tym wpisem, przeczytałem cały :)

Zapowiada się ciekawy dziennik. Powodzenia! -:)


-> Pomagam w zarabianiu - Kompleksowy Mentoring od A do Z - zwiększ swoje wyniki! <-

[Obrazek: makecash.png]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądząc po wpisie, pewnie pośredniczyłeś w sprzedaży wycieczek, usług turystycznych itp. ? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Barcman Nie było to nic związanego z turystyką ani lotami ;). Więcej nie chcę mówić.
Generalnie kryzys dosięga prawie każdej branży, konsumpcja spada, gdzie nie pytam to zwolnienia, postoje, redukcje ludzi na etatach (oprócz transportu i sektora państwowego).

  • Super 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo się cieszę że założyłeś tutaj dziennik.
Samo przelanie myśli na papier (tudzież ekran :D) pomaga, później plan i jazda.

Fajnie że w dzienniku nie skupiasz się tylko na finansach, więc tym bardziej zapowiada się ciekawie.

Sam prowadzę dziennik ale pierwotnie też zastanawiałem się nad tym żeby pisać dla samego siebie blogspota ale pod feedbacku jaki dostałem od użytkowników forum dostałem mega kopa i cieszę się że zdecydowałem się na dziennik.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetnie, jestem w podobnym wieku i podobną sytuacją. Pozbyłem się kredytu hipotecznego, potem sprzedałem mieszkanie i te pieniądze pójdą na inwestycje w mieszkania i działalność internetową.
Doskonale rozumiem sytuację, ostatnie pół roku to ciągły rozwój projektów. Ten rok zapowiadał się genialnie, teraz nagle firmy ograniczyły budżety i zostało 30% z obrotu. Czekam na rozwój wydarzeń w dzienniku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie prokrastynacji: 
,,Cel to coś, co musisz mieć, zanim podejmiesz się jakiekolwiek zmiany.
I o ile sama demotywacja (w rozumieniu czegoś, od czego chcesz się odbić
w drodze po coś lepszego), również może stanowić rodzaj motywacji do
przeprowadzania procesu transformacji, tak na pewnym etapie, a w
zasadzie w połowie drogi, zrozumiesz, że to nie wystarczy. 

[...]

Dzieje się tak, dlatego, iż nie wiesz, dlaczego chcesz przeprowadzić zmianę,
której próby ustanowienia się podejmujesz.

[...]

A przechodząc do meritum prokrastynacja jest bezpośrednim następstwem 
nieposiadania lub nieznania swojego życiowego kierunku, życiowego clue."


Raczej chodzi tu o duchowe clue.
I bardzo często jest tak, że gdy w jednej sferze panuje dostatek, otwiera się inna - głodna. właśnie, dlatego, że wchodzisz na inny level gry, można powiedzieć.

,,Może więc czas przestać przejmować się tak pieniędzmi? Może czas na rozwój duchowy i zawodowy?"
so, maybe so.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie. Polityka prywatności .